SYCYLIA – ciekawostki o Sycylii, które Cię zaskoczą!

przez Pizza Girl Patrol
1 komentarzy

Dzisiaj zdradzę wam kilka ciekawostek o Sycylii, które na pewno was zaskoczą!  Sycylia jest jednym z najbardziej fascynujących miejsc w jakich byłam. I tu nie chodzi tylko o zapierające dech w piersiach widoki, bezkres morza, rozpływające się w ustach słodziutkie pomarańcze, najlepsze pistacje na świecie, niezwykle bogate tradycje kulinarne, pogodnych, nadzwyczaj gościnnych ludzi, czy prawie 300 słonecznych dni w roku. 

Sycylia to znacznie więcej, a to co nadaje jej szczególnej magii i charakteru to:

  • zamiłowanie mieszkańców do świętowania, które objawia się w licznych, często bardzo nietypowych wydarzeniach organizowanych przez cały rok w różnych zakątkach Wyspy,
  • oraz tajemnicze legendy i symbole odnoszące się do starożytności, pojawiające się właściwie na każdym kroku. 

Głowa Maura – sycylijska doniczka z intrygującą historią w tle

Nie ma takiej możliwości, żebyście spacerując po sycylijskich uliczkach, nie zauważyli na jednym z balkonów Głowy Maura. To jeden z najbardziej charakterystycznych symboli wyspy i kryje się za nim bardzo ciekawa historia. 

Podobno dawno temu, podczas dominacji arabskiej na Sycylii, żyła sobie sobie w Palermo dziewczyna o wyjątkowej urodzie. Miała wielki taras, na którym często przebywała hodując ukochane rośliny. I tak, któregoś razu obok jej domu przechodził pewien Maur (Arab), który błyskawicznie zakochał się w urodziwej Palermitance. Wyznał jej miłość, ona odwzajemniła jego gorąco uczucie, a następnie spędzili razem kilka cudownych dni. Niestety, potem okazało się, że Maur musi wracać do domu, bo… tam czeka na niego żona i dzieci. 

Palermitanka bardzo się zdenerwowała. Poczekała, aż chłopak zaśnie i w nocy odcięła mu głowę, zachowując go w ten sposób już na zawsze dla siebie. Odciętą głowę położyła na tarasie i zrobiła z niej “doniczkę”, w której posadziła bazylię. Dzięki łzom dziewczyny, roślina niezwykle bujnie rosła. Zazdrośni sąsiedzi, zaczęli imitować doniczki przypominające “głowę Maura”, tak aby ich bazylie też mogły tak pięknie się rozwijać. 

Jaki morał z tej historii? Lepiej nie łamać serc Palermitankom! A Głowa Maura wykonana z sycylijskiej ceramiki będzie wspaniałą pamiątką z Sycylii 🙂 

Sycylijski Triskelion (wł. trinacria)

To kolejny sycylijski symbol, który można spotkać dosłownie wszędzie – widnieje nawet na fladze Sycylii! Co może oznaczać ta tajemnicza, trochę przerażająca kobieca głowa z trzema zgiętymi nogami wokół niej? 

Przede wszystkim nawiązuje do nietypowego kształtu wyspy, która jest trójkątem, a reprezentują jej trzy skrajne punkty – Capo Peloro w okolicy Mesyny, Capo Passero w pobliżu Syrakuz i Capo Boeo niedaleko Marsali. Postać w środku to kobieta, a dokładniej Meduza, której spojrzenie zamienia w kamień każdego, kto na nią spojrzy. 

Na temat pochodzenia Triskelionu krąży wiele innych ciekawych teorii i legend. Na pewno symbol ten występował już w starożytności i miał chronić Sycylijczyków przed złem oraz służyć jako talizman przynoszący szczęście. Z tego powodu często spotkacie go na wejściu do sycylijskich domów lub w świątyniach. 

Istnieje też druga legenda odnośnie pochodzenia Triskelionu, którą przeczytacie pobierając darmowy fragment mojego eBooka – Kulinarnego przewodnika po wschodniej części Sycylii 🙂 

Kult świętych na Sycylii – św. Rozalia i Palermo oraz św. Agata i Katania

Musicie zdać sobie sprawę z tego, że na Sycylii kult świętych jest niesamowicie ważny i każde miasto ma swojego patrona, którego czci ponad wszystko. I nie chodzi o to, że Sycylijczycy są bardzo wierzący, bo (obecnie) wcale tak nie jest, ale bardziej wynika z miłości do rodzinnych tradycji i chęci podtrzymywania zwyczajów, które są im bliskie. Sycylijczycy są bardzo dumni z tego, skąd pochodzą! 

Tak jest np. w przypadku Palermo, które ma swoją świętą Rozalię. Jej wizerunek zobaczycie praktycznie wszędzie – na murach, Co ciekawe (w 2020 roku) jest patronką chroniącą od zarazy i chorób zakaźnych 😉 

Sposób obchodzenia świąt religijnych przez Sycylijczyków znacznie różni się od tego, który znamy w Polsce. Przede wszystkim dlatego, że nie jest to smutne i poważne wydarzenie, ale pełne radości, uśmiechu i… fajerwerków! 

Miałam wielkie szczęście uczestniczyć (jeszcze w czasach przed pandemicznych) w obchodach związanych ze św. Agatą w Katanii (tutaj przeczytacie pełną relację z nich) i uwierzcie mi na słowo – to trzeba po prostu przeżyć. Nie ma znaczenia czy jesteście religijni czy nie 😉 To coś zupełnie innego! 

Jeśli planujecie wybrać się do Palermo w wakacje, to (jak już będzie po pandemii) przyjedźcie tak, żeby uczestniczyć w tym wydarzeniu! Święto rozpoczyna się 10 lipca i trwa przez 5 dni – aż do 15 lipca. A do Katanii koniecznie przyjedźcie (chociaż raz w życiu) między 3 a 5 lutego na święto św. Agaty! 

Rywalizacja na linii Katania – Palermo

Co tu dużo mówić – mieszkańcy Katanii i Palermo generalnie nie przepadają za sobą. Oczywiście piszę o tym w baaaardzo dużym wyolbrzymieniu (i trochę z przymrużeniem oka ;)), ale między tymi dwoma największymi miastami występuje pewne “napięcie”. Mówi się o tym głównie w żartach, ale jednak! 

Przykładem tej nie do końca prostej relacji jest spór o słynny sycylijski street-food – smażoną kulkę ryżową z dodatkami. Mieszkańcy Katanii nazywają ją arancinO, natomiast w Palermo mówi się na nią arancinA. I lepiej dobrze zapamiętajcie gdzie używać której nazwy, inaczej mocno podpadniecie Sycylijczykom! Podejście do tematów związanych z jedzeniem na Sycylii jest naprawdę poważne. 

Sycylia to nie tylko plaże i ładne widoki

Włochy są krajem, który posiada najwięcej w Europie obiektów wpisanych na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO – aż 54. Ale to właśnie Sycylia jest regionem, w którym znajduje się ich najwięcej! 
Należą do nich między innymi: strefa archeologiczna doliny świątyń w Agrigento (czyli Wielka Grecja na Sycylii!), wulkan Etna (o tym jak na niego wejść przeczytacie tutaj), Palermo arabsko-normańskie oraz katedry w Cefalù i Monreale (tutaj znajdziecie namiary na najpiękniejsze miejsca w Palermo!) czy miasta późnego baroku w dolinie Val di Noto (o niektórych z nich pisałam w tym artykule). Ahh, jest tyle różnych powodów, żeby odwiedzić Sycylię!

przepiękne wnętrze kościoła w Palermo

Sycylijski street-food

Można by o nim napisać książkę (i tak też w sumie zrobiłam!). Liczba rodzajów sycylijskiego street-foodu na słodko i słono wraz z jego regionalnymi odmianami wprowadzi was w niezłe osłupienie. Tych wszystkich pyszności jest naprawdę mnóstwo i gwarantuję wam, że nie zdajecie sobie sprawy powagi sytuacji! Jeśli wydaje wam się, że sycylijski street-food ogranicza się jedynie do najsłynniejszych arancini i cannoli to… musicie jeszcze wiele nauczyć się o sycylijskim jedzeniu 🙂 

Już w starożytnej Grecji istniał zwyczaj spożywania posiłków poza domem, a sycylijski street-food ma naprawdę niewiele wspólnego z naszym mocno hipsterskim pojęciem na jego temat, gdzie za zestaw składający się burgera i frytek musimy zapłacić 40 zł, albo i więcej. 

Na Sycylii uliczne jedzenie jest przede wszystkim tanie, świeże, wysokiej jakości i pyszne! Wybór jest naprawdę szeroki od popularnych w Palermo pane e panelle (bułka z sezamem ze smażonymi plackami z mąki z ciecierzycy) i pane con la milza (bułka ze śledzioną i płuckami z niewielką ilością wyciśniętej cytryny), przez fantastyczną scaccię (faszerowaną focaccię) popularną w Ragusie i Modice (łapcie przepis na nią tutaj!), aż po cartocciate (wytrawna przekąska z np. frytkami, parówkami i majonezem) w Katanii.

Co Was najbardziej zaskoczyło na Sycylii? Może znacie jakieś inne ciekawostki na ten temat? 😉 

A jeśli chcielibyście poznać najsmaczniejsze zakątki Sycylii Wschodniej i Katanii, to polecam zaopatrzyć się w moje Kulinarne Przewodniki po Sycylii, dzięki którym poznacie adresy wyjątkowych barów i restauracji, niedostępnych dla zwykłego turysty, do których chodzą głównie localsi oraz oszczędzicie pieniądze wydane na niesmaczne jedzenie, polecane przez przypadkowe osoby, które spędziły niewiele czasu na Sycylii i nie zdążyły poznać jej od podszewki. Kliknij w baner znajdujący się poniżej, żeby poznać więcej szczegółów 🙂

Zostań ze mną w kontakcie i obserwuj mój profil na Instagramie, żeby na bieżąco obserwować moje kulinarne podróże po Włoszech i innych krajach śródziemnomorskich! 

Podobne wpisy

1 komentarzy

Mariola 05.07.2021 - 21:56

Lubię próbować ulicznego jedzenia, a to sycylijskie wygląda bardzo smakowicie. Może przyjdzie czas, że będę miała okazję go spróbować

Odpowiedz

Pozostaw komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Więcej na temat plików cookies znajdziesz w polityce prywatności. Akceptuję Czytaj więcej