Jak wejść na Etnę – najwyższy wulkan w Europie?

przez Pizza Girl Patrol
0 komentarzy

W dzisiejszym wpisie zdradzę Wam jak weszłam na Etnę zimą! Przed przeprowadzką do Katanii moja wiedza o wulkanach była naprawdę znikoma, a już zwłaszcza o tych aktywnych. Wydawało mi się, że wypływająca lawa oznacza kataklizm i klęskę żywiołową, tak samo chmury ciemnego dymu unoszące się z krateru w powietrze. 

Po paru miesiącach mieszkania pod najwyższym czynnym wulkanem w Europie – Etną, dowiedziałam się, że te wszystkie dziwne dla mnie zjawiska nie są niczym nadzwyczajnym, a szare opary to po prostu “dymki”, które Etna puszcza sobie od czasu do czasu. Normalna sprawa, w końcu też ma do tego prawo! 

Podejście mieszkańców Katanii do Etny nie przestaje mnie zaskakiwać. Nie wierzcie krzykliwym, sensacyjnym nagłówkom, na które można się napomknąć na wielu różnych portalach podczas zwiększonej aktywności Etny. Nie mają nic wspólnego z prawdą.

Sycylijczycy kochają Etnę. Darzą ją ogromnym szacunkiem i są wdzięczni za wszystko, czym ich obdarza – a tych rzeczy jest całkiem sporo. Na żyznych glebach wulkanicznych można wyhodować same cuda. Każdy kto był na Sycylii i spróbował chociażby niezwykłych pistacji z Bronte (jednego z miasteczek położonych u podnóża Etny) doskonale wie o czym mówię. 🙂 

Od momentu przeprowadzki do Katanii wiedziałam, że bez wejścia na Etnę mój pobyt nigdy nie będzie kompletny. Dlatego 1 grudnia postanowiłam udać się na bliskie spotkanie z jednym z najważniejszych symbolów Sycylii. Btw. poznaj Sycylię od tej najbardziej autentycznej strony razem z moimi kulinarnymi przewodnikami! Kliknij w baner znajdujący się poniżej 🙂

Jak wejść na Etnę? Praktyczne informacje

Przed wyprawą na Etnę warto sprawdzić pogodę i wybrać się tam w jakiś słoneczny dzień, żeby skorzystać z pięknych widoków jak najwięcej. Pamiętajcie też, żeby ubrać się ciepło i wygodnie! Zimowe obuwie i kurtki można wypożyczyć na górze za 4 euro. Jednak dla pewności najlepiej zadbać o odpowiedni ubiór wcześniej. 

Od czego zacząć? Po pierwsze, musicie dostać się do Rifugio Sapienza znajdującego się na wysokości 1900 m.n.p.m. Jeśli wypożyczyliście auto, to wasze zadanie jest znacznie ułatwione. 

Jeśli nie, to z placu Piazza Papa Giovanni XXIII w Katanii (na przeciwko dworca kolejowego) odjeżdżają busy. Warto przyjść trochę wcześniej, ponieważ bywają bardzo zatłoczone. Bilet w dwie strony kosztuje 6,60 euro. Autobus zwykle odjeżdża raz dziennie o 8.15 (podróż trwa około 2 godziny), wraca o 16.30, ale po najświeższe informacje warto zajrzeć na stronę główną AST. Z tego co słyszałam w okresie wiosenno-letnim kursuje częściej.

Rifugio Sapienza, czyli w drodze na szczyt

Już z samego Rifugio Sapienza rozpościerają się przepiękne widoki. Znajdziecie tam parking, sklepiki z pamiątkami z lawy, bary, liczne grupy turystów oraz kolejkę – Funivia dell’Etna, którą dostaniecie się w najwyższe partie Etny. Za podróż w dwie strony zapłaciłam 30 euro. Koniecznie dowiedzcie się, o której jest ostatni kurs, żeby go nie przegapić! Można tę trasę pokonać też pieszo, podobno szlak nie jest trudny, jednak większość osób poleciła mi podróż kolejką. 

zdj. Pablo Passariello

Na górze znajduje się bar, w którym zjecie i napijecie się czegoś ciepłego. Ostatnim punktem, do którego możecie dojść samodzielnie z tego miejsca (bez przewodnika) jest Torre del Filosofo, znajdujące się na wysokości 3000 m.n.p.m. Możecie tam udać się na piechotę (dotarłam do połowy), albo podjechać jeepem, który podwozi w to miejsce grupy turystów (z tego co kojarzę dość droga opcja). 

Wejście na Etnę zimą – moje wrażenia

Stąpanie po czynnym wulkanie jest ekscytującym, nietypowym doświadczeniem. Jestem zadowolona, że zdecydowałam się na tę wycieczkę w grudniu, ponieważ dzięki temu zobaczyłam Etnę w dwóch zupełnie innych odsłonach. W Rifugio Sapienza zastałam dziki, księżycowy krajobraz, natomiast na górze, w drodze do Torre Filosofo mogłam przenieść się do zupełnie innej, pełnej magii i śniegu krainy. 

A tak w ogóle to zastanawiam się czy byłam pierwszą osobą zajadającą się pizzą (a właściwie to katańską pizzettą) na wysokości 2800 m n.p.m najwyższego (i czynnego!) wulkanu w Europie? Czy mogę zostać wpisana do księgi Guinessa? Jak myślicie? 😀 

Byliście kiedyś na Etnie? Jeśli tak, to o jakiej porze roku? Jak wam się podobało? Dajcie znać w komentarzach i udostępnijcie artykuł innym!  I zaobserwujcie mnie na Instagramie, żeby zawsze być na bieżąco!

Podobne wpisy

Pozostaw komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Więcej na temat plików cookies znajdziesz w polityce prywatności. Akceptuję Czytaj więcej