Pociągiem dookoła Etny – kolej Circumetnea

przez Pizza Girl Patrol
2 komentarze

Moja ochota na wszelkie wycieczki po dwumiesięcznym lockdownie we Włoszech z każdym dniem była coraz większa. Zwłaszcza, że zaczął się czerwiec, czyli najpiękniejszy miesiąc na świecie, a ja w dalszym ciągu nie miałam możliwości powrotu do Polski. Poza tym nawet po spędzeniu 8 miesięcy na Sycylii, Etna wciąż nie przestawała mnie fascynować. Gdzieś obiło mi się o uszy, że wokół sycylijskiego wulkanu krąży pociąg zatrzymujący się w okolicznych miasteczkach, z których można podziwiać nietypowe, momentami księżycowe krajobrazy. W ogóle sam fakt istnienia kolejki okrążającej wulkan bardzo mnie zaintrygował! 

W międzyczasie do Katanii przyjechał Patryk, który tak jak ja brał udział w Erasmusie dla przedsiębiorców, tylko w Palermo. Najpierw myślał o tym, żeby wejść na Etnę w klasyczny sposób (o którym piszę tutaj), ale mój pomysł z tajemniczym pociągiem przejeżdżającym przez wioski położone u stóp wulkanu również mu się spodobał. 

Trochę inna wycieczka wokół Etny

Więc tuż po tym jak przyjechał do Katanii, szybko udaliśmy się na stację Catania Borgo, znajdującą się w zupełnie innej części miasta, niż dworzec główny. Po drodze skonsumowaliśmy najlepsze frappe pistacjowe w mieście, na które namiary znajdziecie w moim kulinarnym przewodniku po Katanii 🙂

Na miejscu okazało się, że pociąg niestety nie jeździ ze względu na pandemię, ale zamiennie kursują autobusy, które pokonują dokładnie tę samą trasę. Poczuliśmy się troszeczkę zawiedzeni, ale nie zamierzaliśmy się poddawać. Kupiliśmy bilety w okienku na stacji (około 10 euro tam i z powrotem) i kolorowymi schodami udaliśmy się na przystanek autobusowy. Rozkład jazdy znajdziecie na tej stronie (witryna jest nieco chaotyczna i niestety tylko w języku włoskim). 

Generalnie to kolejka nie robi pełnego okrążenia wokół Etny. Ostatnim przystankiem jest Riposto, ale żeby do niego dojechać, trzeba się przesiąść w Randazzo w inny pociąg. Następnie ze stacji kolejowej Giarre-Riposto można wrócić do Katanii “normalnym” pociągiem (Trenitalia) kursującym na linii Messyna-Katania 🙂 Możecie też po prostu kupić bilet “tam i z powrotem” i wrócić się do Katanii tą samą trasą koleją Circumetnea. 

Przejażdżka takim pociągiem (czy autobusem) nie jest typową atrakcją turystyczną – transport ten ma przede wszystkim ułatwiać mieszkańcom okolicznych wiosek przemieszczanie się po tym trudno dostępnym terenie.  

Katania – Randazzo

Celem naszej wycieczki okazało się Randazzo, które było najbardziej zachwalane przez pana sprzedającego bilety. Nie do końca ogarnialiśmy w ilu miasteczkach możemy wysiąść na tym bilecie, dlatego postanowiliśmy pojechać tylko do jednego konkretnego, a potem bezpośrednio wrócić do Katanii. 

Poza tym nie mieliśmy tyle czasu ile byśmy chcieli (na wycieczkę wyruszyliśmy po 12), żeby zwiedzić inne miasteczka znajdujące się na trasie. Trochę szkoda, bo bardzo chciałam zahaczyć o Bronte, które jest bliskie mojemu sercu ze względu na uprawę najlepszych na świecie (a na pewno na Sycylii!) pistacji! Tym razem musiał mi wystarczyć ich wygląd z daleka.

Trasa z Katanii do Randazzo jest niezwykle malownicza, a najciekawiej robi się właśnie w okolicach Bronte i znajdującego się tuż za nim Maletto. W przeciągu dwóch godzin krajobraz zmienia się nie do poznania – za jednym razem możemy podziwiać piękne, zielone tereny gęsto porośnięte opuncjami figowymi, chwilę później patrzymy na surowe czarno-szare pola lawowe. Niesamowite doświadczenie! 

Polecam taką wycieczkę przede wszystkim dlatego, że nie jest to typowa atrakcja turystyczna, a pozwala spojrzeć na Etnę z zupełnie innej, ciężko dostępnej i właściwie każdej możliwej strony! 

Pane cunzato i Nero d’Avola, czyli lunch idealny

Do Randazzo dotarliśmy około 14.30, czyli w momencie, kiedy mniej więcej wszyscy Sycylijczycy udają się na popołudniową drzemkę. Co to oznaczało? Puste miasteczko, całe tylko dla nas! Uwielbiam zwiedzać o tej porze dnia sycylijskie zakątki, mogę wtedy poczuć się jak bohaterka jakiegoś włoskiego filmu – tylko ja i otaczające mnie piękno. 

Taka sytuacja ma też swoje minusy niestety. I to duże! Większość restauracji zamyka się w tych godzinach. A nam, mimo że mieszkaliśmy na Sycylii już od dobrych kilku miesięcy, kompletnie to wyleciało z głowy! I niczym prawdziwy turyści, zaczęliśmy w desperacji szukać czegoś co będzie jeszcze otwarte. 

Mieliśmy dużo szczęścia, bo na głównej ulicy znajdowało się “Il Brillo Parlante” – jedno z nielicznych miejsc czynnych o tej porze. Składo się z dwóch części – sklepiku z regionalnymi z winami i typowymi sycylijskimi produktami oraz restauracji. Właściciel szczerze ucieszył się na nasz widok, chwilę później jeszcze bardziej kiedy zobaczył jak bardzo jesteśmy głodni! 

Okazało się, że byliśmy dopiero drugimi turystami po otwarciu się granic po włoskim lockdownie i próbował nam dogadzać na wszystkie możliwe sposoby. Tak bardzo się dla nas starał, że najchętniej kupilibyśmy od niego wszystko! Domyślam się jak ciężko musiało być “przetrwać” lokalowi w tym dziwnym czasie i jaką radość sprawiał właścicielowi każdy kolejny klient.

Zamówiliśmy po typowo sycylijskim street-foodzie, którego z racji małej popularności na wschodniej części Sycylii nie próbowałam jeszcze nigdy wcześniej. Mowa o pane cunzato, czyli sycylijskim chlebie “przyprawianym” (a właściwie nadziewanym) lokalnymi produktami – dużą ilością oliwy z pierwszego tłoczenia, świeżymi pomidorkami, pecorino, oregano i anchois, choć występuje też w innych odmianach, np. z bakłażanem czy kaparami. 

Do towarzystwa nie mogło zabraknąć dwóch lampek fantastycznego sycylijskiego wina – Nero d’Avola. Kocham głębię jego smaku, to zdecydowanie mój ulubiony rodzaj włoskiego wina! 

Randazzo – Czarne Miasto

Randazzo znajduje się 760 metrów nad poziomem morza i położone jest najbliżej kraterów Etny, które oddalone są od tego średniowiecznego miasteczka o zaledwie 15 km! Wiele budynków razem z kościołem Basilica di Santa Maria zostały zbudowane z kamienia lawowego i dlatego często nazywane jest “la Città Nera”, czyli “Czarnym Miastem”. 

Na mnie największe wrażenie zrobiły niesamowite widoki rozpościerające się na okolice, bliskość Etny, której oddech dosłownie czuć na ramieniu oraz… gangi dziadków zbierające się na wszelkich placach czy ulicach, uprawiające radosne la dolce vita! Sami popatrzcie jak tam jest pięknie. 

Kolej Circumetnea – czy warto? 

Według mnie zdecydowanie tak! Jak wrócę na Sycylię to z pewnością wybiorę się ponownie na taką wycieczkę. Jeśli chcecie doświadczyć czegoś zupełnie innego, poznać okolice Katanii z mało turystycznej, najbardziej autentycznej strony i zobaczyć Etnę wraz z dynamicznie zmieniającym się krajobrazem z zupełnie innej perspektywy, to bardzo polecam wam przejażdżkę koleją Circumetnea! 

Byliście kiedyś w Randazzo? Mieliście okazję przejechać się koleją Circumetnea? Jakie wrażenie zrobiła na was ta trasa? Dajcie znać w komentarzach!

A jeśli chcielibyście poznać najsmaczniejsze zakątki Sycylii Wschodniej i Katanii, to polecam zaopatrzyć się w moje Kulinarne Przewodniki po Sycylii, dzięki którym poznacie adresy wyjątkowych barów i restauracji, niedostępnych dla zwykłego turysty, do których chodzą głównie localsi oraz oszczędzicie pieniądze wydane na niesmaczne jedzenie, polecane przez przypadkowe osoby, które spędziły niewiele czasu na Sycylii i nie zdążyły poznać jej od podszewki. Kliknij w baner znajdujący się poniżej, żeby poznać więcej szczegółów 🙂

I zaobserwuj mój profil na Instagramie, żeby śledzić na bieżąco moje kulinarne podróże po świecie!

Podobne wpisy

2 komentarze

Irmina 09.12.2020 - 14:07

Gangi dziadków- ujęło mnie to określenie<3 przejażdżka taką koleją brzmi jak marzenie, też chętnie bym z niej skorzystała. W sumie chyba nie do końca rozumiem, czemu skasowali połączenie przez pandemię, ale jazda autobusem już była okej. Hmm… tak czy siak, zapamiętam to połączenie na przyszłość.

Odpowiedz
Pizza Girl Patrol 11.12.2020 - 08:42

Kocham gangi dziadków! <3 Też tego nie rozumiem! Wielka szkoda, bo przejażdżka takim pociągiem miałaby jeszcze lepszy klimat, ale widoki z autobusu były tak samo zachwycające 🙂

Odpowiedz

Pozostaw komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Więcej na temat plików cookies znajdziesz w polityce prywatności. Akceptuję Czytaj więcej