Gdzie zjeść najlepszą pizzę w Tropei?

GDZIE ZJEŚĆ PIZZĘ W TROPEI

Pewnie wielu z Was, którzy postanowią jechać do Kalabrii po raz pierwszy, zatrzyma się w Tropei. Jest to bardzo dobry wybór, a o tym dlaczego przeczytacie w tym artykule (mini-przewodniku po Kalabrii). To miasto jest jednak najbardziej turystycznym miejscem w Kalabrii i dlatego wiąże się to z dużym ryzykiem, że zjecie… drogo i niesmacznie. A co za tym idzie, wyjedziecie z Włoch smutni i rozczarowani. A przecież tego nikt nie chce!

Dlatego w tym momencie wkraczam ja i mój pizza patrol! Chciałabym Was uchronić przed niemiłym doświadczeniem jakim jest zawód związany ze zjedzeniem słabej pizzy. To prawie jak złamane serce, zgadzacie się?! Dlatego opiszę Wam moją ulubioną pizzerię w Tropei, gdzie zjecie naprawdę smaczną pizzę neapolitańską oraz pewną przygodę, która się oczywiście musiała skończyć na jedzeniu pizzy.

W POGONI ZA PYSZNĄ PIZZĄ

Pizzagirlpatrol w Tropei

Nigdy (prawie) nie jem pizzy w przypadkowych miejscach. Jak już wiele razy wcześniej wspominałam, po prostu szkoda mi czasu na jedzenie kiepskiej pizzy. Poza tym, jedząc jej tyle, przyjmuję naprawdę dużo kalorii. Dbam więc o to, żeby były one dobre i wartościowe!

Przed przyjazdem do Tropei, jak zawsze, zrobiłam naprawdę porządny research. No i powiem Wam, że i mój kolega, który mieszka w Capo Vaticano, i recepcjonistka w hotelu, i jeszcze parę innych osób zapytanych o najlepszą pizzę w Tropei, polecili mi jednogłośnie jedno miejsce – Quei Bravi Ragazzi.

QUEI BRAVI RAGAZZI

W restauracji zjecie pizzę typu neapolitańskiego, z pieca opalanego drewnem. Niestety nasze pierwsze podejście do zjedzenia tam pizzy skończyło się niepowodzeniem. Zapewne słyszeliście, że Włosi bardzo mocno przestrzegają zwyczaju siesty. Jest to pewnego rodzaju świętość i mniej więcej między 15 a 19 nie spotkacie nigdzie otwartej restauracji (chyba że jest bardzo nastawiona na turystów i zysk, ale wtedy nie polecam tam zaglądać). Wiedziałam o tym już od dawna, ale jest jeszcze jedna rzecz, z którą się wcześniej, mieszkając we Florencji, nigdy nie spotkałam.

Śniadanie zjedliśmy dosyć wcześnie, więc gdy zbliżała się godzina 13.15, poczułam miłe uczucie w żołądku zwiastujące nic innego jak głód! Bardzo mnie to ucieszyło, ponieważ oznaczało to, że w ciągu najbliższych minut udamy się do restauracji, żeby zjeść pizzę.

Udaliśmy się więc do ogródka Quei Bravi Ragazzi i ledwo co usiedliśmy, kelner zapytał się nas czego się napijemy. Był straszny upał, wskazówka już dawno przekroczyła godzinę 12, więc jak prawdziwi dżentelmeni zamówiliśmy po piwie. Następnie, czekałam z niecierpliwością aż podadzą nam menu. Niestety ten piękny moment nigdy nie nastąpił. Kelner przyniósł dwa piwa, uśmiechnięty od ucha do ucha, po czym zniknął. Wydało mi się to dość mocno podejrzane i po cichu przeczuwałam już co to może oznaczać.

I miałam rację – okazało się, że pizzę serwują tylko wieczorami – inaczej nie opłaca im się rozpalać pieca na te 2-3 h w ciągu dnia. Okazało się, że jest to pewnego rodzaju norma we Włoszech (albo tylko na Południu), więc miejcie to na uwadze podróżująć do Kalabrii. Wyciągnęliśmy też jeszcze jedną nauczkę z tego doświadczenia – nie zamawiać piwa w restauracji. Wiem, że Włochy to Zachód, jednak 5 euro za piwo to dla mnie wciąż koszt nie do zaakceptowania – zwłaszcza, że dzień wcześniej, w innej restauracji, (Vecchio Forno) zapłaciliśmy 3 euro za 0,5 l wina.  

Wieczorem udaliśmy się ponownie do Quei Bravi Ragazzi, tym razem postanawiając zjeść pizzę w plenerze. Przede wszystkim dlatego, że jest to bardzo przyjemna rozrywka, a przy okazji można zaoszczędzić na coperto (opłata za nakrycie do stołu), które nigdy nie wiadomo ile wyniesie we włoskich restauracjach.

Wszyscy, z którymi rozmawiałam wcześniej na temat pizzy w Tropei, mieli całkowitą rację – w Quei Bravi Ragazzi można zjeść naprawdę pyszną pizzę neapolitańską. Wysoka jakość składników, pyszne ciasto i sos pomidorowy. Nie będę opisywać więcej, bo każdy kto mnie czyta powinien wiedzieć co się mniej więcej kryje pod hasłem pizza neapolitańska.

Najlepsza pizza w Tropei - Quei Bravi Ragazzi

Jakiej pizzy warto spróbować będąc w Kalabrii? KONIECZNIE tej, na której znajduje się pikantna kiełbaska Nduja, czyli znak rozpoznawczy regionu! To jest moja miłość od pierwszego kęsa. Polecam, ale jedynie osobom, które lubią pikantne potrawy – innym ten smak może nie przypaść do gustu.

Ceny pizzy są naprawdę niskie – Margherita kosztuje około 3-4 euro, a pizza z salami 6 euro.

AUTOSTOP I IL CASALE

Drugim miejscem, w którym jadłam całkiem smaczną pizzę, jest Il Casale, która znajduje się zaraz obok Tropei (około 20-25 min. na piechotę), w miasteczku Santa Domenica. Zjecie w niej klasyczną włoską pizzę, na cienkim, chrupiącym cieście – dokładnie taką, o której mówi w swoich programach Magda Gessler.

Nie mówię, że będąc w Tropei, musicie tam koniecznie pojechać, ale jeśli będziecie przejeżdżać przez miasteczko Santa Domenica, to możecie tam zajrzeć. W restauracji pracują przemili kelnerzy, a na zewnątrz znajduje się cudowny, wielki ogród, obok którego można skonsumować pizzę z ulubionymi dodatkami.

Pizza w Santa Domenica

Jak tam trafiliśmy? Los tak najwyraźniej chciał. Ci co mnie obserwują na Instagramie, wiedzą, że pewnego dnia wyruszyliśmy w dość daleką podróż (10 km) z Tropei do Capo Vaticano. W obliczu bardzo wielu krętych dróżek bez pobocza i niezwykle intensywnie grzejącego słońca, prawie straciłam życia (no, mogło być blisko w każdym razie). W połowie drogi zaczęło mi się kręcić w głowie, ręce mi się trzęsły, auta nadjeżdżały z każdego zakrętu jak szalone i ogólnie fajnie zapowiadająca się wycieczka zamieniła się w koszmar.

Jednak dzięki temu niezbyt przyjemnemu zdarzeniu, poznaliśmy bardzo fajną parę z Polski. Kiedy prawie mdlejąc, dość nieumiejętnie próbowałam złapać stopa, oni wyruszyli ze swojego Santa Domenica i jako jedyni postanowili się zatrzymać i zabrać nas ze sobą do Capo Vaticano. A wracając z wycieczki, dzieląc wspólną miłość do jedzenia, pizzy i wina, udaliśmy się wspólnie właśnie do Il Casale, polecanego im przez localsów.

Tak więc widzicie, prędzej czy później wszystkie drogi prowadzą na jakąś dobrą pizzę!

A wy gdzie zjedliście najlepszą pizzę w Kalabrii? Dajcie znać w komentarzu! Pamiętajcie, żeby zajrzeć do mojego subiektywnego rankingu pizzerii we Florencji

P.S. Polecam też zajrzeć do Vecchio Forno – dobre ceny, pizza średnia, ale serwują tam niedrogie wino. Poza tym restauracja znajduje się w niezwykle klimatycznej uliczce!

Forno Vecchio w Tropei

Share: