Tropea, Kalabria – mini przewodnik po regionie

przez Pizza Girl Patrol
0 komentarzy

MAJÓWKA W TROPEI – KALABRIA W PIGUŁCE

Kompletnie nie miałam w planach, żeby znowu jechać do Włoch. Przyznam, że bardzo za nimi tęskniłam (i za pizzą!), jednak jest jeszcze wiele krajów, w których nigdy nie byłam i które bardzo chciałabym zobaczyć.

Dlatego przez cały luty przeglądałam najróżniejsze wyszukiwarki lotów i rozglądałam się za najkorzystniejszymi opcjami na majówkę. Marzyła mi się Portugalia, ale… Włochy znowu pokrzyżowały moje wszystkie plany!

Pewnego poranka, znalazłam dość tani lot do Lamezia Terme. Nie do końca wiedziałam, w jakiej części Włoch znajduje się to lotnisko… Lamezia Terme? Kompletnie nic mi to nie mówiło. Sprawdziłam na mapie – Kalabria! A to chyba jeden z nielicznych regionów Włoch, w których jeszcze nigdy nie byłam! Przeznaczenie?!

Po krótkim researchu dowiedziałam się, że za pierwszym razem najlepiej będzie udać się do Tropei. Bardzo zaciekawiona, wpisałam w google nazwę miasta i… całkowicie mnie zamurowało.

Plaża w Tropei

Przezroczysta, turkusowa woda, malownicze wzgórza, magiczne opuncje na każdym kroku… Czy to raj?!

TROPEA 

Tym, co od razu rzuca się w oczy jest fakt, że Tropea znajduje się na stromym, skalistym klifie. Przepiękne położenie miasteczka sprawia, że można się w nim zakochać od pierwszego wejrzenia. Największe wrażenie robią bardzo romantyczne zachody słońca, które można podziwiać z wielu tarasów widokowych oraz samo wybrzeże z piękną, piaszczystą plażą i niesamowicie błękitną wodą. Tym co najbardziej urzeka na południu Włoch, a zwłaszcza w Kalabrii jest… natura, która jest na wyciągnięcie ręki, wszędzie. Wystarczy się rozejrzeć. Morze i góry jednocześnie? Proszę bardzo.

Tropea, Kalabria

Tropea jest niewielkim miastem, dlatego okrążenie jej nie zajmie Wam wiele czasu. Na wysokim wzniesieniu obok plaży znajduje się chyba najbardziej charakterystyczny punkt Tropei – Santa Maria Dell’Isola, czyli Kościół na Wyspie. W centrum miasta życie toczy się pomału i bez stresu. O tym, gdzie warto zjeść smaczną pizzę w Tropei pisałam już tutaj.

Przepiękna Tropea we Włoszech

WYCIECZKI Z TROPEI

Po jednym albo dwóch dniach, Tropeę będziecie już znać na pamięć. To jest wtedy dobry moment na to, żeby zwiedzić okoliczne miasteczka. Na początek polecam…

CAPO VATICANO I PLAŻA GROTTICELLE

Opuncje na każdym kroku, jaszczurki, zapierające dech w piersiach widoki. Brzmi interesująco, prawda? Tak się właśnie prezentuje piesza trasa Tropea – Capo Vaticano, której jednak nie polecam przebywać w ten sposób. Capo Vaticano znajduje się zaledwie 10 km od Tropei, dlatego postanowiliśmy dotrzeć tam spacerkiem. Jednak brak pobocza, kręte drogi i ostre, kalabryjskie słońce to mieszanka wybuchowa.

Capo Vaticano we Włoszech

Po 5 km byliśmy totalnie wykończeni, a mi się zrobiło strasznie słabo. Zaczęliśmy łapać stopa (po raz pierwszy w życiu), jednak nikt z przejeżdżających nie był chętny na to, żeby zabrać nas ze sobą. Po około 30 minutach, jakimś cudem, jedno auto się zatrzymało. Jak się później okazało – byli to Polacy, z którymi spędziliśmy resztę wyjazdu! Szczęście w nieszczęściu.

plaża Grotticelle w Kalabrii

Wam jednak nie polecam takich przygód, dlatego po prostu wypożyczcie auto, albo pojedźcie pociągiem do miejscowości Ricadi, z której są już tylko dwa kilometry do Grotticelle (przepiękna plaża).

plaża Grotticelle obok Capo Vaticano

SCILLA

Chciałbyś podziwiać Sycylię znajdującą się w oddali, z samego koniuszka lądu Włoch? Nie wiem czemu, ale oglądanie Sycylii “z drugiej strony” było dla mnie naprawdę ekscytującym doświadczeniem.

Scilla w Kalabrii - widok na Sycylię

Poza tym Scilla jest naprawdę piękna. Niezwykle malownicze miasteczko, gdzie życie toczy się w bardzo spowolnionym tempie. Dostaniecie się tam pociągiem (z przesiadką w Rosarno), a podróż zajmie około 1 h 20 min.

Zamek w Scilli we Włoszech

Koniuszek Włoch - Scilla

PIZZO CALABRO

Wiecie, że ja oprócz pizzy, to strasznie szaleję za street-artem. Jeśli sztuka uliczna jest Wam równie bliska, to właśnie w Pizzo Calabro znajdziecie jej najwięcej w okolicy Tropei.

Street-art w Pizza Calabro

Poza tym, trasa z pociągu do miasteczka ciągnie się wzdłuż morza i jest naprawdę przepiękna. Tak samo jak Pizzo Calabro, gdzie jest bardzo włosko i mało turystycznie. Podróż z Tropei zajmie Wam tylko pół h. Koniecznie sprawdźcie pociąg powrotny, bo może się okazać, że nie będziecie mieli jak wrócić!

Pizzo Calabro w Kalabrii

Pizzo Calabro - typowe Włochy

CO WARTO WIEDZIEĆ O KALABRII?

KRÓLESTWO CZERWONEJ CEBULI

Jeśli przyjechałeś do Tropei, to musisz koniecznie spróbować ich lokalnej dumy, czyli czerwonej cebuli. Znajdziesz ją dosłownie na każdym kroku. Jest jej tak dużo, że może warto rozważyć przywiezienie pęczku cebuli w prezencie, zamiast kolejnego, tradycyjnego magnesu? Brzmi jak szaleństwo? Czytaj dalej.

Uprawa czerwonej cebuli w Kalabrii

Wiecie, że właśnie w Tropei znajduje się lodziarnia Tonino, w której można zjeść loda o smaku CZERWONEJ CEBULI? I tak jak kocham cebulę (serio, jestem jej fanką!), tak niestety ten smak nie przypadł mi zbytnio do gustu. Ale kto wie, może dla was będzie w sam raz? Polecam spróbować, w końcu być może jest to jedyne miejsce na świecie, gdzie można doświadczyć czegoś tak szalonego!

Gelateria Tonino w Tropei

OSSSSTRA NDUJA

Jak już pisałam w tym artykule – jest to znak rozpoznawczy Kalabrii. Jeśli kiedyś zobaczycie w jakiejś restauracji pizzę o nazwie “kalabryjska”, to na 90% będzie na niej kiełbaska nduja. Jest naprawdę przepyszna i jej miękka konsystencja sprawia, że można ją łatwo rozsmarować na chlebie czy właśnie pizzy.

KRAINA OPUNCJI

Czy tak samo jak ja, jesteście fanami tej niezwykle uroczej rośliny? Jeśli tak, to Kalabria będzie dla Was rajem. W Kalabrii, zamiast zwykłych krzaków, prawie na każdym kroku spotkacie przepiękne opuncje.

Opuncje w Kalabrii

NONNI

Odpoczywający nonni (dziadkowie) to bardzo powszechny widok w Kalabrii, jak i w ogóle na Południu Włoch. Na czym polega to zjawisko? Starsi panowie spotykają się w grupie, czasem bardziej licznej lub mniej i… siedzą sobie na ławeczce oraz kontemplują nad życiem.

Nonni na ławeczce w Kalabrii

Czasem grają w karty, czasem rozmawiają, ale generalnie odpoczywają. Myślę, że my, zabiegani ludzie, moglibyśmy się sporo od nich nauczyć – przede wszystkim tego, czym jest “dolce far niente”, czyli słodkie nicnierobienie.

JAK SIĘ DOSTAĆ DO TROPEI

Przede wszystkim znajdźcie lot do Lamezia Terme. Ja leciałam Ryianerem z Krakowa. Potem, z lotniska, miejskim autobusem dostaniecie się (1,50 euro) na dworzec centralny Lamezia Terme (około 5-10 min.). Rokład jazdy pociągów znajdziecie na stronie trenitalia.com, poniżej dodałam przykładowy. Tropea nie jest dużym miastem, a dojście z dworca do centrum zajmie wam około 10-15 min.

rozkład jazdy Lamezia Terme-Tropea

Jeśli jednak chcielibyście zobaczyć coś więcej niż tylko Tropeę, to polecam wypożczyć auto. Jest to dużo wygodniejsze rozwiązanie od jazdy pociągiem po Kalabrii. Połączeń wcale nie jest aż tak dużo i często są o bardzo niekomfortowych porach, w których ciężko zaplanować parogodzinna wycieczkę. Gdyby nie nasza przygoda (mój prawie udar i łapanie stopa), to prawdopodobnie nie dotarlibyśmy ani do Capo Vaticano, ani do Scilli.

Po za tym, jeśli tak jak my będziecie mieć wylot o 8.40 rano z Lamezia Terme, to zostaje wam albo pojechać taksówką („jedyne” 90 euro!), albo ryzykować, że się spóźnicie na lot (jak np. ja), jechać w stresie pociągiem i być totalnie na styk o 8.00 na lotnisku. Nie polecam takich przygód i jeszcze raz zachęcam, żeby wypożyczyć auto.

GDZIE SPAĆ

Jak się dostać do Tropei?

My spaliśmy w hotelu La Perla, który znajduje się niecałe 5 minut od centrum miasta. Zapłaciliśmy około 530 złotych za 4 noce, razem ze śniadaniem w cenie. Hotel jest trzygwiazdkowy, położony w świetnej lokalizacji (z jadalni widać morze!), łóżka są wygodne, a śniadania smaczne. Polecam!

A więcej szczegółów na temat jedzenia w Tropei znajdziecie w relacji Filipa, prowadzącego blog Głodny Świata. Smacznego! 🙂

Podobne wpisy

Pozostaw komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Więcej na temat plików cookies znajdziesz w polityce prywatności. Akceptuję Czytaj więcej