Dlaczego warto pojechać do Florencji?

SPACEREM PO FLORENCJI

Florencja jest jak jedno wielkie muzeum sztuki. Bez względu na to, w jaką nie wszedłbyś uliczkę – prawdopodobnie kryje się w niej coś wyjątkowo pięknego. Nie ważne czy to jest piękna rzeźba, unikalny street-art, uroczy szyld czy po prostu witryna sklepu Louis Vuitton z limitowaną serią torebek inspirowana Van Goghiem albo Rubensem.

Louis Vuitton we Florencji

A może po prostu przepiękny zachód słońca albo występ ulicznego artysty? Nie ważne. To są takie „małe rzeczy”, które zdecydowanie umilają monotonną codzienność.

Kiedy mieszkasz w jakimś mieście przez dłuższy czas i potem wyjeżdzasz – zostawiasz w nim cząstkę siebie na zawsze. Zostawiasz ją w miejscach, w których coś przeżyłeś, w  rozmowach, które wspominasz dzisiaj, w ludziach, których nie wiesz czy jeszcze kiedykolwiek spotkasz. Tak naprawdę, zupełnie nieświadomie wchodzisz w związek z tym miastem – po wyprowadzce i tak pamiętasz tylko jego zalety.

Tak było właśnie z Florencją. Mimo że na początku miałam jej dużo za złe – irytowałam się zdecydowanie za dużą liczbą napotykanych na co dzień turystów i wysokimi cenami – to teraz i tak za nią tęsknię. Jak za byłą miłością, z którą przeżyłam wiele pięknych chwil, ale musieliśmy się rozstać.

Pizzagirlpatrol we Florencji

Kiedy myślisz sobie, że kiedyś tymi samymi uliczkami spacerował Leonardo da Vinci, Michał Anioł czy Dante, spacer ten nabiera nowego znaczenia.  Mieszkając we Florencji, często lubiłam zabierać ze sobą aparat i po prostu udawać się tam gdzie nogi i przepiękny street-art mnie poniesie.

Zainspirowana zebranymi przez siebie zdjęciami uznałam, że warto byłoby wymienić rzeczy, za które pokochałam Florencję.

CUDOWNY STREET-ART

To jest naprawdę dłuugi temat, któremu poświęcę osobny artykuł. Wstęp do niego zrobiłam już tutaj. Najpierw pokochałam street-art, potem Florencję. Teraz te dwa pojęcia nie istnieją dla mnie osobno.

Artystyczna Florencja

Street-art we Florencji, Toskania

Oryginalny street-art we Florencji

Street-art, Florence, Tuscany

PRZEPIĘKNE ZACHODY SŁOŃCA

Zachód słońca, Piazzale Michelangelo, Florencja

Zachód słońca przy Duomo we Florencji

Piękny zachód słońca we Florencji

DUOMO WYGLĄDAJĄCE NIEŚMIAŁO Z WĄSKICH ULICZEK

Powtórzę się, bo już w którymś z artykułów wspominałam o tym, że jestem bardzo mocno emocjonalnie związana z tym budynkiem. Mogę usiąść na jednej z ławek przed i patrzeć, patrzeć i patrzeć.. Najlepiej jest podziwiać je w nocy – wtedy nie ma chaosu, tłumów, turystów i można w prawie intymnej atmosferze nawiązać bliższą więź z Duomo. :))

Duomo we Florencji, uliczka

SZTUKA POD KAŻDĄ POSTACIĄ

Gdzie się nie obejrzysz – właściwie wszędzie znajdziesz coś wyjątkowego. Jedyne co musisz zrobić, to być dobrym obserwatorem. Załóżmy, że jest 8.05 i spóźniony, lekko zestresowany biegniesz ulicą Alfani na zajęcia z j. włoskiego. Wystarczy, że obrócisz głowę na dosłownie pół sekundy – żeby ujrzeć ciągnący się wzdłuż ulicy mur i przyklejone do niego kartki. Nie takie zwyczajne kartki – znajdują się na nich włoskie wiersze. Czy to nie jest urocze? Wystarczyło rzucić w pośpiechu jedno spojrzenie, a dzień już od samego ranka nabierał pewnego rodzaju magii. W końcu zwykłe mury potrafią być najlepszym nośnikiem informacji!

Wiersze we Florencji

Skrzynka na listy we Florencji

LUDZIE W KAWIARNIACH SIEDZĄ I ROZMAWIAJĄ

Kawiarnia we Florencji

Prawdopodobnie ten podpunkt powinien dotyczyć całych Włoch, a nie tylko Florencji. Fenomen ten obserwowałam wiele razy. Nieważne czy to są młodzi ludzie czy starzy – kiedy się spotykają w dzień na kawę albo wieczorem na wino – oni wszyscy siedzą i.. rozmawiają ze sobą. Tak zwyczajnie, po ludzku, z dużym zaangażowaniem i gestykulacją.

Tam są emocje. Nie na zasadzie -“Co słychać?” -“A pomału, do przodu” i potem niezręczna cisza albo brak odwagi na kontynuację szczerej rozmowy. Być może was to zaskoczy, ale we włoskich kawiarniach naprawdę rzadko zdarza się spotkać coś takiego jak.. hasło do WiFi. Co najlepsze, nawet nikt się o nie nie pyta! Nie spotkacie też raczej Starbucksów, Costa Coffee czy innych hipsterskich miejscówek.

CLET ABRAHAM

Twórczość Cleta jest mi bardzo bliska i zawsze zachwyca tak samo. Jest to kolejna rzecz we Florencji, która zdecydowanie urozmaica klasyczną codzienność. W końcu jego pomysł był genialny – czemu by nie tchnąć trochę życia w poważne, nudne i schematyczne znaki drogowe? Może by tak podejść do nich z większym dystansem, luzem… i kreatywnością?

Clet we Florencji

WITRYNY I REKLAMY LUKSUSOWYCH MAREK

Po powrocie do Polski największy problem miałam z przyzwyczajeniem się do.. słabej jakości otaczających mnie reklam. W końcu otoczenie ma bardzo duży wpływ na nasze samopoczucie i poczucie estetyki. Reklamy, które spotykamy na co dzień są bardzo często nijakie albo po prostu brzydkie. A ja lubię patrzeć na piękne rzeczy, nawet jeśli są zwykłą reklamą. I właśnie we Florencji miałam możliwość otaczać się pięknymi rzeczami, występującymi pod dosłownie każdą postacią.

Witryna sklepu Louis Vuitton we Florencji

Marki luksusowe we Florencji

Reklama Guessa we Florencji

A was co najbardziej urzekło we Florencji? Dajcie znać w komentarzu! 🙂

KONIECZNIE JESZCZE PRZECZYTAJCIE O TYM: 

GDZIE ZJEŚĆ NAJLEPSZE LODY WE FLORENCJI

GDZIE ZJEŚĆ WE FLORENCJI

GDZIE SĄ NAJLEPSZE KAWIARNIE WE FLORENCJI

CO ZOBACZYĆ WE FLORENCJI

STREET-ART WE FLORENCJI 

No i polubcie Pizzagirlpatrol na Facebooku, żeby już zawsze być na bieżąco!

 

Share: