Sardynia – gdzie spać, słynna La Pelosa i Castelsardo

przez Pizza Girl Patrol
1 komentarzy

O wycieczce na Sardynię marzyłam już od bardzo dawna. W końcu “Europejskie Seszele” brzmią całkiem zachęcająco, prawda? Choć jestem typem osoby, która w dużym mieście czuje się jak ryba w wodzie, to kiedy zbliża się czas urlopu, mój wybór zwykle pada na jakąś rajską wyspę. Dlaczego? Po prostu po roku ciężkiej pracy najlepiej odpoczywa się gdzieś nad morzem! Szczególnie po sezonie. 🙂 

Koniec września uważam, za najlepszy czas na planowanie wakacji. W wielu miejscach Europy jest wciąż ciepło, a ceny noclegów w naprawdę atrakcyjnych hotelach, apartamentach, są wyjątkowo niskie. Ceny biletów lotniczych również! 

Jak się przygotować do wyjazdu na Sardynię?

Zanim przejdziemy do konkretów mam dla Was pewną poradę odnośnie planowania pobytu na Sardynii. Jeśli chcecie odpocząć i prawdziwie nacieszyć się urokiem tej cudownej Wyspy, zrezygnujcie z pomysłu zwiedzania jej wszystkich zakątków. Proponuję skupić się na jakiejś konkretnej części – np. północnej i zachodniej lub południowej i wschodniej (to tylko luźna propozycja). 

Chodzi mi o to, że Sardynia jest naprawdę dużą wyspą, z ogromną liczbą przepięknych plaż i zwiedzenie całego regionu w tydzień (według mnie!) nie ma sensu. Nacieszcie się fragmentem Sardynii, a potem wróćcie po więcej. I odpocznijcie. Takie jest moje spostrzeżenie. My z jednej strony chcieliśmy trochę zwolnić, zrelaksować się, a z drugiej pędziliśmy, żeby zobaczyć kolejną plażę, czy inne ciekawe miejsce. Myślę, że dużo więcej byśmy zyskali skupiając się na konkretnym rejonie, niż przemierzając setki kilometrów, żeby znaleźć się na drugim końcu Wyspy. 

Druga sprawa to wypożyczenie auta. Wiele plaż umiejscowionych jest w nietypowych lokalizacjach, do których można dojechać tylko samochodem. 

Jak dostać się na Sardynię?

Najtaniej samolotem. Lot z Berlina zarezerwowaliśmy około 3 miesiące przed wyjazdem, a za bilety zapłaciliśmy około 250 zł w dwie strony od osoby (razem z drugim bagażem w Ryanairze). Wylądowaliśmy w północno-wschodniej części wyspy w miejscowości Alghero, która ze względu na swoje “hiszpańskie” korzenie, nazywana jest małą Barceloną. Ponad połowa mieszkańców tego miasteczka mówi po katalońsku. 🙂

Gdzie spać, czyli przepiękne Castelsardo

Szukając noclegu nie kierowaliśmy się lokalizacją, tylko atrakcyjnym apartamentem. Na początku rozważaliśmy różnego rodzaju domy z basenami (były w bardzo przyzwoitych cenach). 

Jednak ostatecznie moje serce skradł apartament z wyjątkowym tarasem, z którego rozpościerał się niesamowity widok na zachód słońca nad morzem. To mieszkanie okazało się strzałem w dziesiątkę. Jego wnętrze jest raczej standardowe, ale taras, lokalizacja (3 minuty od plaży) oraz bardzo przyjazny właściciel były wszystkim, czego potrzebowaliśmy do szczęścia. No i cena – za 7 nocy zapłaciliśmy po około 500 na osobę (nocowaliśmy w piątkę). Jeśli nie macie jeszcze konta na airbnb to skorzystajcie z TEGO LINKU – otrzymacie 100 zł zniżki na pierwszy nocleg. 🙂

Castelsardo na Sardynii
Nasz taras w apartamencie w Castelsardo
zachód słońca z naszego tarasu

Castelsardo to niewielkie miasteczko, zamieszkiwane przez około 5000 osób, znane z charakterystycznych, kolorowych domków. Ma w sobie wiele uroku. Polecam jako bazę wypadową w inne miejsca.

Jest bardzo spokojnie, można odpocząć. Jeśli szukacie większych wrażeń, dyskotek, barów, to może wam się nie spodobać (a bynajmniej nie po sezonie). 

Poniżej znajdziecie opis najpiękniejszych plaż, na jakich byłam na Sardynii. Weźcie pod uwagę fakt, że są to plaże, które po prostu udało mi się odwiedzić (po dokonaniu odpowiedniego researchu). Nie widziałam wszystkich i nie udało mi się dotrzeć na wschodni brzeg, gdzie podobno umiejscowione są te najbardziej wyjątkowe (Cala Goloritzé, Cala Luna oraz Orosei). Następnym razem podbijam wschodnie wybrzeże!

La Pelosa w Stintino

Jedna z najpiękniejszych plaż jakie widziałam w swoim życiu! Woda przez wiele metrów sięga do kolan maksymalnie, pozostaje przy tym całkowicie przezroczysta – nie bądźcie zdziwieni jak co jakiś czas ujrzycie pływające obok Waszych nóg rybki. 🙂 

Poza tym te kolory! Nie spodziewałam się, że gdzieś w Europie można zaznać takiej egzotyki. Bialutki piach, turkusowa woda, właściwie po co wydawać fortunę na wycieczkę na Seszele? 

Podobno w sezonie La Pelosa bywa bardzo zatłoczona. Pod koniec września było na niej sporo ludzi, ale obyło się bez wielkich tłumów. 

Ważna sprawa. Nie wiem czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale Sardynia boryka się z bardzo dużym problemem dotyczącym wywożenia piasku przez turystów (właściwie to jego kradzieży). Jeśli jakimś cudem wpadniecie na ten “genialny” pomysł, żeby zabrać go ze sobą na pamiątkę, to na lotnisku na 100% zostanie wam on odebrany przez kontrolę.

Co ciekawe (i tragiczne) w tym roku francuscy turyści usiłowali wywieźć 40 kg (!) białego piasku z Sardynii. Włoska policja odkryła tę “zdobycz” podczas kontroli auta przy wjeździe na prom. Obecnie złodziejom grozi do 6 lat więzienia. Tak więc nie polecam. 🙂 

A co ta historia ma wspólnego z La Pelosą? Przed przyjściem na plażę upewnijcie się, że zabraliście ze sobą matę i podłożyliście ją pod ręcznik. W przeciwnym razie możecie dostać mandat od jednego ze strażników patrolujących plażę. 

Z roku na rok ubywa tego wyjątkowego piasku, który oprócz tego, że przez niektórych jest kradziony celowo, to plażowicze wynoszą go nieświadomie na mokrych ręcznikach lub w torbach plażowych (których przynoszenie jest również zabronione). Burmistrz miasta postanowił zrobić wszystko, żeby ochronić La Pelosę. 

Choć oficjalnie panuje zakaz wnoszenia ręczników i toreb na plażę, to z doświadczenia mogę powiedzieć, że nie było problemu, żeby je zabrać ze sobą. Jednak faktycznie nie można było położyć ręcznika bezpośrednio na piasku. Poza tym przed wyjściem z plaży obowiązkowo trzeba opłukać nogi z piasku.

Spiaggia Li Cossi na Costa Paradiso

Góry i morze w jednym miejscu? Wypowiedzcie na głos jakie macie życzenie, a ja jestem przekonana, że Sardynia je dla Was spełni! Musicie wiedzieć, że na tej rajskiej wyspie znajdziecie chyba wszystkie możliwe typy plaż. A żeby dotrzeć do tych najpiękniejszych trzeba się trochę wysilić. 

Jedne z najbardziej wyjątkowych znajdują się na wschodzie wyspy. My jednak nie mieliśmy siły, żeby po raz kolejny pakować się w auto i tracić cenne godziny (które moglibyśmy spędzić na plaży i słonku) w trasie. Właściciel naszego air & bnb polecił nam wybrzeże Costa Paradiso, a ja po do dokonaniu odpowiednio długiego researchu znalazłam plażę Li Cossi

Samochod trzeba zaparkowac kawalek wczesniej, a samo dojście na plażę nie należy do najprostszych. Droga prowadzi przez dość strome skały. Nie jest to jakaś bardzo ciężka trasa, ale mimo wszystko trochę nietypowa (choć na Sardynii to raczej norma!). Po jakimś czasie wspinaczki naszym oczom zaczyna nieśmiało ukazywać się ukryta za skalami, przepiękna plaża. 

Jeśli wasz nocleg znajduje się Castelsardo lub okolicy, polecam wycieczkę w to miejsce! A jakie są według was najpiękniejsze plaże na Sardynii? Byliście kiedyś w Castelsardo? Jak wam się podobało? 

W Następnym wpisie opowiem więcej o cudownym archipelagu La Maddalena! Zaobserwujcie mój profil na Instagramie, żeby śledzić moje podróże na bieżąco!

Podobne wpisy

1 komentarzy

natalia 27.07.2021 - 14:45

omg.. ale ceny skoczyly, zachecona apartamentem, teraz kosztuje 500 zł ale za noc 😀

Odpowiedz

Pozostaw komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Więcej na temat plików cookies znajdziesz w polityce prywatności. Akceptuję Czytaj więcej