Gdzie zjeść w Berlinie – najlepsza pizza, kebab i tajskie

przez Pizza Girl Patrol
0 komentarzy

Przyznam się szczerze, że niemiecka kuchnia nigdy nie była spełnieniem moich kulinarnych marzeń. Ma to jednak swoje plusy, ponieważ dzięki temu mogłam bez wyrzutów sumienia skupić się na tym co dla mnie i dla Was najważniejsze, czyli znalezieniu najlepszej pizzy w Berlinie! Ale nie tylko. 

Stolica Niemiec stanowi prawdziwą mieszanką kulturową i dzięki temu znajdziecie w niej kuchnie z różnych zakątków świata. Chcielibyście teleportować się do Turcji na pysznego donera, albo Tajlandii na oryginalnego Pad Thaia? Pojedźcie do Berlina! A ja Wam zaraz podpowiem gdzie udać się konkretnie. 

Pizza na kawałki w Sironi w Markthalle Neun

A gdyby tak zamiast klasycznego pieczywa zjeść na śniadanie ciepłą, świeżutką pizzę, która przed sekundą wyszła prosto z pieca? 

Znajdująca się w niezwykle klimatycznej hali targowej Markthalle Neun, włoska piekarnia Sironi zapewni Wam wiele wspaniałych, glutenowych wrażeń. Ich typowo rzymska pizza alla pala to czyste złoto! Smakowała identycznie, a może nawet i lepiej niż w Rzymie.

Pyszne, cudownie chrupiące ciasto na zewnątrz, miękkie w środku, kremowa, ciągnąca się do nieba mozzarella i sos pomidorowy dostarczyły mi solidnego zastrzyku endorfin z samego rana. Dodały też dużo sił na dalsze zwiedzanie, bo ten jeden kawałek (2,50 euro) był naprawdę syty. 

Thai Park na oryginalne tajskie jedzonko

Od zawsze marzyłam o tym, żeby spróbować oryginalnego street-foodu w Tajlandii. W końcu słyszałam o nim tyle dobrych rzeczy! Nigdy wcześniej nie pomyślałabym o tym, że zaledwie 4 godziny jazdy autobusem dzielą mnie od zasmakowania oryginalnych, tajskich potraw. Jak to możliwe? 

Co weekend w berlińskim parku Preussen Park spotykają się Tajowie i gotują. Można ich rozpoznać po charakterystycznych, kolorowych parasolkach, pod którymi kryją się same skarby! Ciężko byłoby mi nazwać wszystkie dania/desery, które tam widziałam. Wybór jest ogromny! 

Ceny są niskie (za ogromną porcję Pad Thaia zapłaciłam jedynie 5 euro!), a atmosfera luźna i przyjazna. Czego chcieć więcej?! 

Do Berlina wybrałam się z moją przyjaciółką Martą, która wcześniej spędziła już trochę czasu w Tajlandii. Dlatego postanowiłam jej zaufać i decydować o tym co zjemy! Dobrze zrobiłam, bo dzięki niej zjadłyśmy przepyszne Panang curry (o którym nigdy wcześniej nie słyszałam!), mango sticky rice (wspaniały deser, a dokładniej kleisty ryż z dodatkiem mleka kokosowego i soczystego mango) oraz słodko-słony budyń kokosowy. 

Choć włoska kuchnia jest najbliższa mojemu sercu, wizyta w Thai Park powinna pojawić się na liście każdego prawdziwego #foodloversa! 

Mustafa’s Gemüse Kebap

Ustalmy jedno. To nie jest prawdziwy, oryginalny, turecki doner! Jest to jego bardzo dobra, ale europejska wersja (tutaj pisałam czym charakteryzuje się prawdziwy turecki doner i kebap!). 

W drodze na najsłynniejszego w tym mieście kebaba, upewnijcie się, że idziecie na niego przed… otwarciem. Chyba że zamierzacie spędzić co najmniej 40 minut w oczekiwaniu na niego (przy dobrych wiatrach!)!  W trakcie “city breaków” mam bardzo napięty grafik zwiedzania i jedzenia, więc jeśli idę w mocno turystyczne miejsca, staram się takie sytuacje rozgrywać strategicznie. Oznacza to, że w pewne miejsca idę w “nieoczywistych” dla turystów porach. 

Dlatego na słynnego kebaba wybrałam się na śniadanie! Wiem, że jest to trochę szaleństwo, ale jakoś sobie trzeba radzić, gdy goni czas.

Mustafa’s Gemüse Kebap znajduje się w dobrze już Wam znanej dzielnicy – Kreuzberg. Jego cena jest całkiem rozsądna – za Döner Dürüm zapłaciłam 5,30 euro. Porcja jest naprawdę solidna, a jego wnętrze wypełnia pyszne mięso, aromatyczne sosy, ziemniaczki i grillowane warzywa. Wszystko zostaje zawinięte w dobrej jakości lawasz (placek). Do wyboru jest też klasyczny doner w bułce lub jego wegetariańska wersja (podobno równie pyszna!). EDIT październik 2019 – koniecznie wybierzcie wersję w bułce! Jest g e n i a l n a . :))

Czy warto na niego pójść? Zdecydowanie tak! Jednak czy warto czekać w kilkugodzinnej kolejce, żeby go zjeść? Chyba nie. Döner jest naprawdę wyśmienity, jednak tak jak powiedziałam wcześniej, jest to jego europejska wersja i obecnie w Polsce znajdziemy coraz więcej miejsc, w których zjemy coś na jego wzór (a za przykład może posłużyć przepyszny KEBZ we Wrocławiu!)

Kultowy burger, czyli Burgermeister Schlesisches Tor

Berlin to bardzo alternatywne miasto, a ta burgerownia jest tego najlepszym przykładem. Dlaczego? No bo raczej rzadko zdarza się, żeby lokal znajdował się w… miejscu, gdzie kiedyś była toaleta publiczna! Takie rzeczy tylko w Berlinie.

O burgerach z Burgermeister dowiedziałam się dzięki evrdtrp (koniecznie zaobserwujcie jej insta!), która dodawała niezwykle smaczne relacje z tego lokalu. Mimo że nie jestem największą na świecie fanką burgerów (choć bardzo je lubię!) i generalnie nie znam się na nich, to ten z Burgermeister zrobił na mnie duże wrażenie. Zamówiłam pikantnego chilli cheeseburgera i był przepyszny (4,30 euro). Dodatkowo “uliczny” klimat tego miejsca robi ciekawą atmosferę. Myślę, że to miejsce jest must-go dla wszystkich hipsterów! 

Sernik nowojorski w Five Elephant

O tym serniku piszą właściwie w każdym gastro-przewodniku po Berlinie i nic dziwnego, bo jest p e r f e k c y j n y ! Kawiarnia znajduje się oczywiście w dzielnicy Kreuzberg (chyba dla nikogo nie jest to zaskoczeniem) i warto do niej wybrać się na ten wyjątkowy deser. Tak pysznego sernika nie jadłam chyba jeszcze nigdy wcześniej! Ciągle wspominam jego pyszny, kremowy smak.

Turkish Market

Od kiedy pojechałam do Stambułu, stałam się wielką fanką tureckiego jedzenia. Uważam, że na równi z włoskim jest najlepsze na świecie. Jako że w Berlinie mieszka całkiem duża społeczność Turków, można tam odnaleźć wiele miejsc, w których można spróbować ich oryginalnych potraw, produktów. 

Jednym z nich jest Turecki Rynek, odbywający się w każdy wtorek i piątek w (jak możecie już się domyślić) ulubionej dzielnicy wszystkich #foodlovers – Kreuzbergu. Jeśli chcecie na chwilę przeteleportować się do Turcji i skosztować typowych dla tego kraju pyszności, koniecznie odwiedźcie to miejsce między 11 a 18.30! 

A wy co polecacie zjeść w Berlinie? Coś Was szczególnie zachwyciło? Co powinnam sprawdzić następnym razem? Dajcie znać w komentarzu! 

Zaobserwuj mnie na Instagramie i bądź zawsze na bieżąco z moimi wyjazdami!

Podobne wpisy

Pozostaw komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Więcej na temat plików cookies znajdziesz w polityce prywatności. Akceptuję Czytaj więcej