Widok na Costa Teguise - Lanzarote

Nie jestem w stanie stwierdzić dlaczego, ale wycieczka na Wyspy Kanaryjskie nie napawała mnie wielkim entuzjazmem. Być może dlatego, że “googlując” wcześniej wyspę Lanzarote, nie znalazłam szczególnie interesujących relacji na innych blogach, z takimi fotografiami, które pozwoliłyby mi sobie wyobrazić co mnie tam dokładnie czeka.

Wyjazd na Lanzarote nie była ani moim pomysłem, ani planem – można powiedzieć, że był to wyjazd służbowy. I bardzo się cieszę, że tak wyszło – sama z siebie prędko bym się nie wybrała na Wyspy Kanaryjskie.

Krajobraz na Lanzarote

Za bardzo przejęłam się stereotypami, które krążą o tych wyspach – że nudno, że nie ma co robić, że jeżdżą tam tylko emeryci z Niemiec i Anglii…  

Dopiero na miejscu przekonałam się jak niesamowita jest ta Wyspa! I jak bardzo potrzebowałam tego typu wypoczynku. Właściwie już od pierwszych chwil na Lanzarote czułam, że będzie mi tam cudownie. A intuicja mnie nigdy nie zawodzi!

Przede wszystkim – Wyspy Kanaryjskie są idealnym miejscem na wypoczynek. A przecież każdy kiedyś musi trochę odpocząć, prawda?

Uwielbiam zwiedzać duże miasta – Madryt, Budapeszt, Mediolan… Naprawdę lubię, gdy dużo się dzieje, kiedy jest wiele miejsc, które można odkryć, restauracji, w których można dobrze zjeść, ale… Takich wyjazdów miałam bardzo dużo w bieżącym roku i suma sumarum, zamiast wypocząć, wracałam z “wakacji” kompletnie wykończona.

A raz do roku, przydaje się po prostu najzwyczajniej w świecie zrelaksować! Oznacza to wprowadzić w życie włoskie “dolce far niente”, czyli filozofię “nicnierobienia”.

JAK SIĘ DOSTAĆ NA WYSPĘ LANZAROTE Z POLSKI?

Jeśli mieszkacie w zachodniej części Polski, to najprościej, najszybciej i najtaniej będzie znaleźć połączenie lotnicze z Berlina. Na Lanzarote lata Ryaianar, a to oznacza, że można wyhaczyć loty w baaardzo atrakcyjnych cenach. Jako że piękna pogoda jest obecna przez cały rok na Wyspach Kanaryjskich, możecie się tam wybrać kiedy tylko najdzie Was na to ochota.

Z ciekawości sprawdziłam ceny lotów z Berlina na Lanzarote w okresie grudzień – marzec. Koszt lotów na tej trasie, tam i z powrotem wynosi około 200 zł. Dodam, że są to loty bezpośrednie, bez żadnych przesiadek. :)) Lot trwa ponad 5 godzin.

lądowanie na Lanzarote

Samo lądowanie na którejkolwiek z Wysp Kanaryjskich jest fascynującym przeżyciem. Mimo że nigdy nie przepadałam za tym momentem w trakcie lotu, zapierające dech w piersiach widoki wynagradzają wszystko. W końcu rzadko kiedy mamy okazję podglądać malutkie wysepki z lotu ptaka, rozsiane na bezdrożu wielkiego oceanu. Sama końcówka lądowania może budzić mieszane uczucia – odnosi się wrażenie jakby się miało odbyć niekoniecznie na powierzchni ziemi. Kiedy samolot już prawie dotyka tafli wody, właściwie znikąd pojawia się ląd, na którym po sekundzie samolot ląduje.

CO MNIE NAJBARDZIEJ ZACHWYCIŁO NA LANZAROTE?

Natura, natura i jeszcze raz natura. I to pod każdą możliwą postacią! Lanzarote jest niezwykle zróżnicowana i oferuje nam wyjątkowe widoki. Na wyspie dominuje krajobraz wulkaniczny, który przenosi nas w zupełnie inny, kosmiczny wymiar. Ale nie tylko.

Gdy przed wyjazdem szukałam informacji o Lanzarote, w moich wyobrażeniach widniała ona tylko jako siostra planety Mars. A to nie jest prawda! Lanzarote ma dużo więcej do zaoferowania.

Mimo że jest faktycznie najmniej “zielona” ze wszystkich Wysp Kanaryjskich, to w wielu miejscach wciąż znajdziemy dużo pięknych, kolorowych roślin. Oczywiście głównie w turystycznych miejscowościach, ponieważ wszystkie kwiaty i palmy muszą być stale nawadniane.

Roślinność na Lanzarote

Na Wyspie jest bardzo sucho i ciekawym faktem jest to, że nie zobaczymy nigdzie… trawy. Zamiast niej napotkamy czerwono-brązową powierzchnię.

Lanzarote Wyspy Kanaryjskie

Drugą rzeczą, która mnie najbardziej zachwyciła to… przeurocze, niewysokie, białe domki. W tej kwestii została zachowana całkowita konsekwencja. A to wszystko za sprawą Césara Manrique – głównego architekta Wyspy, który miał wizję na Lanzarote. To on zarządził, że wszystkie domki mają być białe z ewentualną domieszką (dla np. okiennic) czerni i zieleni, a dla budynków nad Oceanem – niebieskiego. 

Przepiękne białe budynki na Lanzarote

Zapamiętajcie nazwisko tego architekta – podczas pobytu na Lanzarote usłyszycie je naprawdę wiele razy!

GDZIE SPAĆ – COSTA TEGUISE

Jeśli szukacie pięknych plaż, dużej liczby restauracji, barów i sklepików to wybierzcie się na Południe Wyspy. Ja spałam w Costa Teguise i byłam bardzo zadowolona. W dzień opalałam się na plaży, wieczorami spacerowałam po niezwykle uroczych, nadmorskich promenadach, podziwiając przepiękne zachody słońca.

Costa Teguise na Lanzarote - zachód słońca

Fakt, że są to też rejony całkowicie oblegane przez Niemców i Anglików (co widać szczególnie po niektórych barach i restauracjach), jednak moim zdaniem jest to dobre miejsce na zakwaterowanie się.

Moją ulubioną plażą w tym rejonie była Playa El Jabillo. Polecam ją z całego serca. Pod koniec września było tam bardzo kameralnie – przebywali prawie sami Hiszpanie. Ze względu na to, że jest to zatoczka, można się tam bezpiecznie kąpać w Oceanie. Woda przy brzegu jest niezwykle przejrzysta i ma piękny, turkusowy odcień. Na szczególną uwagę zasługuje też fakt, że jest to plaża piaszczysta. Naprawdę bardzo przyjemne miejsce.

Plaże na Costa Teguise

Zaraz obok plaży znajduje się deptak, z którego rozpościerają się piękne widoki na Ocean. Myślę, że jest to też idealne miejsce do biegania, które nawet miałam w planach, ale koniec końców odpoczynek pochłonął mnie na dobre.

Drugą piaszczystą plażą, zdecydowanie większą i też godną uwagi w tym rejonie jest Playa de las Cucharas. Jej dużą zaletą jest bliskość do różnego typu barów, sklepów i restauracji.

CZEGO KONIECZNIE SPRÓBOWAĆ NA LANZAROTE?

Najsłynniejszą potrawą na wszystkich Wyspach Kanaryjskich są Papas Arrugadas – czyli małe, “pomarszczone” ziemniaczki gotowane w mundurkach, w mocno osolonej wodzie. Podaje się je razem z pysznymi sosami mojo rojo i mojo verde. Mojo rojo to czerwony, raczej pikantny sos na bazie czerwonych papryczek, a mojo verde – zielony, na bazie kolendry.

Moją ulubioną kawą w Hiszpanii jest cafe cortado, czyli espresso z dodatkiem gorącego, spienionego mleka (odpowiednik włoskiego macchiato). Jednak na Kanarach występuje jeszcze lepsza, inna wersja tej kawy – cortado leche y leche, czyli espresso z dwoma rodzajami mleka – zwykłego i skondensowanego.

Koniecznie ją wypróbujcie! Mi bardzo przypadł do gustu jej słodkawy smak i cortado leche y leche piłam praktycznie codziennie.

Jedzenie na Lanzarote

CO ZOBACZYĆ NA LANZAROTE?

Mimo że Wyspa Lanzarote jest naprawdę niewielka, jej krajobraz jest bardzo zróżnicowany. Przy dobrym planie można ją dość szybko zwiedzić. Polecam wypożyczyć auto, ponieważ samą komunikacją miejską będzie się Wam ciężko poruszać po wyspie. Być może jest to możliwe, ale dużo wygodniejszą opcją jest wypożyczenie auta.

MIRADOR DEL RIO

Przepiękny punkt widokowy, z którego można podziwiać położoną obok Lanzarote, maleńką wyspę Graciosę. Wejście na punkt kosztuje 4-5 euro, ale jeśli nie chcecie płacić, to po prostu odejdźcie kilka metrów dalej – ja tak zrobiłam i podziwiałam równie piękne widoki. Przyjeżdżając tam trzeba mieć trochę szczęścia, tzn. trafić na dobrą pogodę. Mgła potrafi zasłonić całe widowisko.

Tak właśnie było tuż po tym jak przyjechaliśmy do Mirador del Rio. Na szczęście po chwili się rozpogodziło i mogliśmy podziwiać ten zapierający dech w piersiach krajobraz. Cuuuudo!

Mirador del Rio na LanzaroteOkolice Mirador del Rio na Lanzarote

FAMARA

Przepiękna plaża na północy Wyspy, znajdująca się u podnóża wysokich klifów, gdzie występują ogromne fale i dlatego jest ulubionym miejscem lokalnych surferów.

Na pewno nie jest to dobre miejsce na opalanie się – strasznie wieje i już po chwili piasek mamy dosłownie wszędzie. Ale na spacer idealne! Jedno z moich ulubionych miejsc na Lanzarote.

plaża Famara na Lanzarote

JAMEOS DEL AGUA

Jaskinia, która powstała w wyniku erupcji wulkanu La Corona. Wewnątrz niej znajduje się niewielki zbiornik wodny, a w nim… pływają małe, białe, ślepe kraby – albinosy! Jest to niezwykle rzadki gatunek, który przeważnie można spotkać w oceanie na głębokości 3000 m.

Jameos del Agua

Samo miejsce ma dobrą akustykę, podobno odbywają się tam czasem koncerty. Oczywiście jaskinię zaaranżował słynny projektant César Manrique, a po drugiej stronie schodów zobaczymy kolejne jego dzieło – Jameo Grande, czyli egzotyczny basen z palmą.

Jameos del Agua na Lanzarote

JARDIN DE CACTUS – OGRÓD KAKTUSÓW

Jeśli zawsze się Wam marzyło zobaczyć (a może nawet dotknąć?) prawdziwego kaktusa, to już nie musicie jechać do Meksyku. W ogrodzie znajduje się ponad 1400 odmian kaktusów, pochodzących z Wysp Kanaryjskich, Chile, Peru czy Maroko. Wstęp kosztuje około 6 euro.

Jardin de Cactus na Lanzarote - Ogród z kaktusami

 

TEGUISE I NIEDZIELNY MARKET

Teguise mnie bardzo zauroczyło. Ledwo co wysiedliśmy z auta, a chwilę później dobiegły do mnie dźwięki jednej z moich ulubionych piosenek – Chan Chan (Buena Vista Social Club), granej na żywo przez lokalny zespół. Poza tym te liczne, białe domki… naprawdę zachwycają. Panuje tam taki włosko-hiszpański klimat. Warto dać ponieść się nogom i zgubić w pięknych uliczkach tego miasteczka.

Malownicze miasteczko Teguise na Lanzarote

W Teguise zjedliśmy też tani (naprawdę tani w porównaniu do innych, turystycznych barów w pobliżu) i całkiem przyzwoity obiad w El Chiringuito. Tylko nie zamawiajcie tam hamburgera, bo był okropny, a kusi niską ceną.

Co niedzielę odbywa się tutaj market, w którym możecie nabyć różnego rodzaju przedmioty, pamiątki. Wszystko zależy od tego czy lubicie tego typu atrakcje. 😉

STOLICA WYSPY –  ARRECIFE

Słyszałam opinie, że w Arrecife nie ma nic ciekawego. Zapewne zwiedzanie tego miasta nie jest żadną koniecznością, ale jeśli będziecie w pobliżu (np. parę godzin przed lotem) to moim zdaniem warto jest spędzić tam trochę czasu i pospacerować. W samym centrum znajduje się Castillo de San Gabriel – zamek, z którego rozpościera się ładny widok na Arrecife.

Arrecife - stolica Lanzarote

Poza tym jest to największe miasto na wyspie, więc “tętni życiem” i znajdziecie w nim różnego typu sklepy odzieżowe, bary, restauracje. Być może Arrecife przypadło mi do gustu ze względu na uroczy port i wiele ładnego street-artu, który znalazłam na ulicach miasteczka.

Czego nie zdążyłam zrobić?

  • zwiedzić najsłynniejszego parku Timanfaya,
  • zobaczyć jaskinię Cueva de los Verdes,
  • pojechać do El Golfo i zobaczyć jezioro Lago Verde,

Poza tym pamiętajcie, że na Lanzarote, tak jak na wszystkich Wyspach Kanaryjskich jest strefa bezcłowa, więc wiele produktów kupicie taniej (perfumy, alkohol, papierosy, paliwo), niż w innych częściach Europy.

Ja się zakochałam na zabój w Wyspie Lanzarote. Na pewno tam wrócę! A Wy? Byliście tam kiedyś? Co polecacie zrobić/zjeść/zobaczyć?

Więcej relacji z Hiszpanii zobaczycie tutaj! 

A na moim Instagramie w wyróżnionych Stories zobaczycie “żywą” relację z Lanzarote!

Share: