Dlaczego warto pojechać do Łodzi? Z mojej perspektywy

Mój pierwszy raz w Łodzi – gdzie zjeść pizzę i nie tylko 

CZY WARTO JECHAĆ DO ŁODZI? 

Łódź nie ma zbyt dobrej reputacji w Polsce. Większość kojarzy to miasto z szarością, brzydkimi, opuszczonymi fabrykami, starymi kamienicami i patologią. No nie powiem, udając się do Łodzi czułam się trochę jakbym jechała znowu do Neapolu, tylko w polskiej wersji. Jedni się pytali po co tam w ogóle jadę, a drudzy, żebym na siebie uważała. 

Wyjścia nie miałam – jechałam na konferencję #seebloggers i to był główny powód, dla którego postanowiłam spędzić weekend w Łodzi. Były jednak jeszcze dwa inne, równie ważne! Pierwszy, chyba dla wszystkich oczywisty – próba znalezienia najlepszej włoskiej pizzy. Drugi, bardzo ważny dla mnie – zetknięcie się z łódzkim street-artem! Nie wiem czy jesteście tego świadomi, ale Łódź to prawdziwa mekka street-artu.

Obecnie Wrocław nie jest jakoś świetnie skomunikowany z Łodzią. Podróż pociągiem trwałaby ponad 4 godziny, dlatego zdecydowałam się na Flixbusa. Po około 3 godzinach dotarłam do całkiem słonecznej, choć chłodnej Łodzi. 

Jakie były moje pierwsze wrażenia? Bardzo pozytywne! Dworzec naprawdę ładny, nowoczesny, ciekawie zagospodarowana przed nim przestrzeń, a zaraz za rogiem czekał na mnie pierwszy street-art! 

Street-art w Łodzi niedaleko dworca głównego

NIEOCZYWIŚCIE PIĘKNA ŁÓDŹ

Klimat Łodzi jest zupełnie inny niż ten Wrocławia, czy Krakowa, co nie znaczy, że gorszy! Łódź jest bardzo artystyczna i mocno alternatywna. Duże wrażenie robi widok prawie rozwalających się na naszych oczach starych kamienic, które stoją tuż obok nowoczesnych, zrewitalizowanych budynków, które nadały drugie życie dawnym fabrykom. Nie wiem co Wy o tym myślicie, ale ja uwielbiam tego typu „prawdziwe” miejsca, gdzie przeplata się oczywiste piękno z dużo mniej elegancką rzeczywistością. 

No i ten street-art! Nie da rady obok niego przejść obojętnie. Jego większe lub mniejsze ślady znajdziemy dosłownie na każdym kroku. Dlatego spacerując po ulicach Łodzi, bądźcie uważni i dobrze się rozglądajcie. 

Łódzki street-art

Street art w Łodzi

Łódzki street-art

Podczas mojego krótkiego pobytu w tym intrygującym mięście nie zobaczyłam niestety zbyt wiele. Większość czasu spędziłam na słuchaniu wykładów na konferencji #seebloggers i integrowaniu się z ludźmi. Udało mi się jednak zajrzeć do paru miejsc (głównie z jedzeniem), które chciałabym Wam polecić! 

OFF PIOTRKOWSKA

Fajne, alternatywne miejsce, które kiedyś pełniło funkcję fabryki Franciszka Ramischa. Moim zdaniem jest to zdecydowane must-go w Łodzi. Każdy, bez względu na gusta, znajdzie tam dla siebie coś ciekawego. W Off Piotrkowska, na mocno skumulowanej przestrzeni znajduje się duża liczba fajnych barów, knajp z jedzeniem i artystycznych inicjatyw. 

Akurat jak tam byłam to odbywał się Festiwal Fotograficzny. Na dużym ekranie wyświetlano tematyczne zdjęcia różnych artystów w towarzystwie elektronicznej muzyki. A to wszystko można było podziwiać z perspektywy leżaczka, z piwkiem w ręku! To była prawdziwa uczta dla moich zmysłów! 

Off Piotrkowska w Łodzi

Co więcej, to właśnie na terenie Off Piotrkowska znajduje się ATO RAMEN, którego nie miałam czasu niestety skosztować, a podobno jest rewelacyjny (potwierdzone info od wielu osób!). 

No a skoro już zeszliśmy na temat jedzenia, to podpowiem Wam jeszcze… 

GDZIE ZJEŚĆ PIZZĘ W ŁODZI 

Tuż przed moim przyjazdem do Łodzi, zgadałam się dwoma mega sympatycznymi dziewczynami, prowadzącymi Instagramowy profil Gastropatrol, na którym patrolują najlepsze jedzenie w Łodzi i w Polsce. Bazując na ich wiedzy i doświadczeniu w temacie szamy, wybrałyśmy się do Browaru Księży Młyn. Ah, co to była za uczta! Jak można przeczytać na stronie restauracji: 

“browar mieści się w zabytkowym budynku dawnej szarpalni bawełny imperium włókienniczego Ludwika Grohmana”

a jej wnętrze naprawdę robi wrażenie.

Naszym głównym celem (na równi z drinkami) było przetestowanie pizzy neapolitańskiej. W drugiej kolejności postanowiłyśmy sprawdzić przystawki i desery.

Browar Księży Młyn w Łodzi - pyszne jedzenie

Pełną relację z naszego spotkania znajdziecie tutaj, ale powiem Wam tak w skrócie, czego możecie się spodziewać w Browarze Księży Młyn:

  • pysznej, neapolitańskiej pizzy – z miękkim, cienkim środkiem i puszystymi brzegami. Warto zamówić Salami Piccante, na którym znajduje się podwójna porcja salami

Pizza w Browar Księży Młyn w Łodzi

  • bardzo smacznych przystawek, a zwłaszcza wołowego tatara, którego spróbowałam po raz pierwszy (i cieszę się, że zrobiłam to właśnie w tym miejscu!), 
  • cudowego piwa i drinków – są nie tylko pyszne, ale także wyjątkowo piękne!
  • nowoczesnego wnętrza, w którego centrum stoi Browar oraz wysokich cen (pizza z salami 36 zł.) 

Drugim miejscem, które mi gorąco polecano była pizzeria Pomodoro. Zjecie tam bardzo dobrą pizzę, na cienkim cieście, z chrupiącymi brzegami i dość mokrym środkiem (dla mnie na plus!). Ceny w lokalu są przystępne (Diavola 24 zł), wystrój klasycznie włoski, a atmosfera bardzo przyjazna. Polecam zajrzeć! 

pizzeria Pomodoro Łódź

Nie dotarłam do Essenza Italiana, ale słyszałam o tym miejscu wiele pochlebnych opinii. Jak będziecie mieć okazję to sprawdźcie i dajcie mi znać czy warto się tam wybrać! 

Podczas mojego dwudniowego pobytu nie miałam zbyt wiele czasu na zwiedzanie, ale wiadomo, musiałam coś jeść. Dlatego doradzę Wam jeszcze, gdzie poszłam na… 

ŚNIADANIE W ŁODZI

Niedaleko hostelu, w którym spałam (Flamingo, polecam, w samym centrum!) znajdowała się sympatyczna, wegańska knajpka – TAKŻE TEGO. Jako że nie jestem weganką, zaszłam tam zupełnie przypadkowo (z racji bliskości do hostelu), ale myślę, że na śniadanie jest to całkiem spoko opcja. Fajny wystrój, smaczna jajecznica, miła obsługa. 

Knajpka Także Tego w Łodzi

A wy gdzie polecacie zjeść w Łodzi? Co tam warto zobaczyć? Koniecznie dajcie znać w komentarzu! 

Łódź jest dla mnie najbardziej pozytywnym zaskoczeniem w Polsce i zdecydowanie zamierzam tam niebawem wrócić po więcej! 🙂 Dlatego jeśli macie artystyczną duszę, nie słuchajcie się innych – jedźcie i eksplorujcie Łódź, tam naprawdę jest co robić! Ciężko Wam będzie znaleźć klasyczną dla innych polskich miast „checklistę” zabytków, co nie znaczy, że w Łodzi nic nie ma. Trzeba się po prostu troszeczkę bardziej wysilić i otworzyć na nietypowe atrakcje!

A więcej recenzji pizzerii w Polsce znajdziecie tutaj.

3 komentarze do “Mój pierwszy raz w Łodzi – gdzie zjeść pizzę i nie tylko ”

  1. Polecam małą knajpkę wege w podwórku przy Piotrkowskiej 107 o nazwie Zjadliwości. Ma cudowny klimat i pyszne sezonowe jedzenie!!! Na przepyszne herbaty i kawy wybrałabym Chatkę Ech. Też przy Piotrkowskiej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.

Koszyk
Przewijanie do góry