Stambuł - kwestie organizacyjne

O tym, że Stambuł jest jednym z największym miast na świecie oraz najludniejszym miastem w Europie przekonałam się na własnej skórze. Jeszcze nigdy nie byłam w tak dużej metropolii, gdzie zamiast iść, trzeba „nurkować” w głębi tłumów ludzi. W tak wielkim mieście jak Stambuł, każdy musi sam sobie wypracować pewne techniki, które umożliwią mu „przetrwanie”.

Zanim wprowadzę Was w niezwykle kolorowy i chaotyczny klimat Stambułu, sprawdźcie jak się przygotować do samodzielnego wyjazdu.

Jak się dostać do Stambułu?

Mój wyjazd do Stambułu był bardzo spontanicznym pomysłem, więc miałam naprawdę niewiele czasu na znalezienie taniego lotu. Jako że mieszkam we Wrocławiu, okazało się, że najwygodniej i najtaniej będzie mi polecieć bezpośrednio z Berlina, tureckimi tanimi liniami lotniczymi – Pegasus, które bardzo polecam.

To oczywiście nie jest jedyna możliwość – widziałam, że z Warszawy do Stambułu lata też LOT oraz Turkish Airlines – choć te komfortowe opcje mogą się okazać niespecjalnie atrakcyjne dla naszej kieszeni.

Dlatego jeśli mieszkacie w zachodniej części Polski to zdecydowanie polecam znaleźć bezpośredni lot z Berlina.

Wiza turecka

Kolejna ważna sprawa – przed przyjazdem do Turcji koniecznie trzeba wyrobić sobie wizę! Brzmi strasznie i trudno? Spokojnie! To nie zajmie Wam dużo czasu. Wystarczy, że wejdziecie na tę stronę, wypełnicie 3 kroki, a Wasza e-wiza będzie gotowa. Koszt wyrobienia e-wizy wynosi 20 USD.

Pamiętajcie o jeszcze jednej kwestii, jaką jest konieczność posiadania ważnego paszportu na minimum 180 dni od daty przyjazdu do Turcji. Ja do swojego dokumentu zajrzałam zupełnie przypadkowo 3 tygodnie przed wyjazdem i okazało się, że był już od ponad pół roku nieważny! Kompletnie się tego nie spodziewałam, prawie dostałam zawału.

Dlatego specjalnie uczulam Was na tę kwestię. Moja sytuacja zakończyła się na szczęście happy-endem. Okazuje się, że wyrobienie paszportu w trybie przyspieszonym jest możliwe, tylko trzeba się przejść osobiście do Urzędu Wojewódzkiego i złożyć specjalne podanie. Gdybyście znaleźli się w podobnej do mnie sytuacji, nie poddawajcie się! Mój paszport był gotowy do odbioru w niecały tydzień. 😉

Lotniska w Stambule

Aż do marca 2019 roku w Stambule były dwa lotniska: największe – Ataturk oraz Sabiha Gokcen, na którym lądowałam i obsługuje większość tanich linii lotniczych. Pierwsze znajduje się po europejskiej części Stambułu, drugie po azjatyckiej stronie.

Jednak międzynarodowe lotnisko Ataturk ma zostać zamknięte, a loty przekierowane na najnowsze i jedno z największych na świecie – Yeni Havalimini, znajdujące się 35 km od centrum miasta.

Jak się dostać z obydwu lotnisk do centrum Stambułu? Możecie skorzystać z komunikacji miejskiej – metra lub zamówić taksówkę. Osobiście polecam rozważyć transport autokarem Havabus (zwłaszcza w przypadku lotniska Sabiha Gokcen), który dojeżdża do placu Taksim (po europejskiej stronie), albo azjatyckiego Kadikoy. W zależności od wybranej przez nas trasy, koszt biletu wynosi 10-18₺. Rozkład jazdy i szczegółowe informacje znajdziecie na stronie głównej firmy przewozowej.

Transport miejski w Stambule

W Stambule możemy poruszać się metrem, autobusami, tramwajami i na innych blogach znajdziecie szczegółowe informacje na ich temat. Moją szczególną uwagę przykuły 2 środki transportu miejskiego.

Pierwszy z nich to dolmus, czyli jedno z moich największych zaskoczeń w Stambule. W dzień przyjazdu, razem z moją przyjaciółką Turczynką wyszliśmy z jej domu, żeby pozwiedzać centrum.

Wyszliśmy przed budynek i stanęliśmy na środku ulicy, gdzie nie było żadnego oznakowania przystanku. Zapytałam się czemu tu stoimy, a ona powiedziała, że co 5 minut przejeżdża tędy dolmus i zabierze nas do przeprawy promowej.

I faktycznie po chwili na naszym horyzoncie pojawił się mały busik, który nie był w żaden sposób oznakowany i zatrzymał się po prostu tam gdzie staliśmy, zaraz po tym jak Beyza machnęła ręką. Kupiliśmy bilet u kierowcy i poddaliśmy się szalonej przygodzie, jaką jest jazda nim.

Dolmus to minibus, który zwykle jest przepełniony ludźmi i jeździ po stałej, określonej trasie. Wystarczy więc wiedzieć, którędy przejeżdża i dokąd jedzie, stanąć na jego drodze, machnąć ręką, a kierowca się zatrzyma. Nie wiem czemu, ale ze względu na chaotyczny styl jazdy, dolmus skojarzył mi się z magicznym autobusem z Harrego Pottera.

Drugim środkiem transportu, który niezwykle przypadł mi do gustu są miejskie promy. Niby nic takiego, wydawałoby się, że zwykła przeprawa promem z azjatyckiej strony na europejską (i na odwrót), a ile widoków, emocji i radości! Chyba nikogo nie muszę przekonywać, że krajobrazy dookoła cieśniny Bosfor są pełne magii i zapierają dech w piersiach?!

Baaardzo polecam taki “rejs” (z jednej strony na drugą) miejskim statkiem, w zależności od trasy trwa około 20-30 minut, a bilet kosztuje niewiele – 4TL lub 2TL. Azjatycka strona Stambułu jest również warta uwagi. 🙂 A jeśli zamierzacie się dużo poruszać transportem miejskim, to koniecznie przeczytajcie kolejny punkt.

Jak się poruszać po Stambule – kup Istanbul Card

Pierwszą rzeczą, jaką zrobiliśmy zaraz po wyruszeniu na zwiedzanie, był zakup karty Istanbul Card. Jeśli planujecie kilkudniowy pobyt w Stambule, to koniecznie ją kupcie. Umożliwi Wam ona poruszanie się metrem, autobusami, promami miejskimi i tramwajami.

Kosztuje około 10 TL, podobno jest dostępna w każdym kiosku. My swoją kupiliśmy w automacie przy przeprawie promowej. Najlepiej jak będziecie mieć ze sobą gotówkę – w wielu miejscach nie można płacić kartą. Z tego co pamiętam, automat nie wydaje reszty, więc doładujcie taką sumę pieniędzy, jaką planujecie wydać.

Zakup Istanbul Card bardzo się opłaca – dzięki niej dużo zaoszczędzicie, ponieważ używając tej karty, każdy kolejny przejazd (w przeciągu 2h) jest odpowiednio tańszy, przykładowo: pierwszy przejazd – 2.60 TL, pierwsza przesiadka – 1.85 TL, druga – 1.40 TL, każda kolejna – 0.90 TL.

W następnych wpisach dowiecie się, gdzie zjeść najlepszy turecki kebap, włoską pizzę neapolitańską oraz skąd widok wywarł na mnie największe wrażenie!

Zaobserwuj mój Instagram, żeby być na bieżąco!

Share: