Katania – 5 powodów, dla których warto ją odwiedzić

przez Pizza Girl Patrol
2 komentarze

Czy warto zostać w samej Katanii na kilka dni? Wiele osób powie Wam, że nie! A ja po 8 miesiącach w tym cudownym mieście mam zupełnie inne zdanie na ten temat. Jestem wściekła na wszystkie negatywne, zniechęcające opinie krążące w Internecie na temat Katanii! To właśnie przez nie o mały włos tutaj nie przeprowadziłam się, a byłby to poważny błąd. 

Umówmy się: Katania nie jest klasycznie pięknym miastem. Zastygła lawa używana do budowy budynków sprawiła, że wiele z nich jest w odcieniu szaro-czarnym, co zapewne znacząco odbiera im urok. 

Katania na pierwszy rzut oka nie jest tak oczywiście atrakcyjna jak Taormina, Ortygia, czy Noto, ale! Ma za to cudowne wnętrze i… mnóstwo pysznego jedzenia, być może najsmaczniejszego na całej Sycylii! 🙂 Jeśli tylko zechcecie poznać ją troszeczkę bliżej, to odwdzięczy wam się wszystkim co ma najlepsze. A jest tego całkiem sporo! 

W tym przypadku proszę Was o jedno – nie bądźcie typowymi wzrokowcami, tym razem spójrzcie na charakter 😉 Spędźcie w Katanii kilka dni i przede wszystkim nie ograniczajcie się tylko do typowo turystycznych atrakcji znajdujących się na via Etnea i Piazza Duomo. Katania ma do zaoferowania dużo więcej! Poniżej zaprezentuję wam 5 powodów, dla których warto zostać w Katanii trochę dłużej!

ŚWIETNA BAZA WYPADOWA NA WSCHODNIĄ CZĘŚĆ SYCYLII

Zacznijmy od oczywistych rzeczy. Katania jest genialnie skomunikowana z różnymi miasteczkami znajdującymi się we wschodniej części Sycylii. Co do transportu na Sycylii – pewnie słyszeliście dużo złych rzeczy na jego temat. Chciałabym zdementować pewne plotki. 

Faktycznie, jeśli chodzi o autobusy poruszające się typowo po mieście – nie można im ufać. Nie zliczę ile razy czekałam co najmniej 40 minut na spóźniającego się w najlepsze skurczybyka wracając z plaży. 

Jeśli jednak chodzi o busy wyruszające do innych miasteczek, to (bazując na moim doświadczeniu) mogę stwierdzić, że jeżdżą zadziwiająco punktualnie! 

Gdybym planowała kilkudniowy pobyt we wschodniej części Sycylii, na pewno wybrałabym Katanię na bazę noclegową. Zapewni wam ona komfortowy dojazd do wszystkich najpiękniejszych miast w okolicy, a kiedy wieczorem wrócicie głodni z wycieczki, będzie na was czekała długa lista sycylijskich potraw i genialnych restauracji do przetestowania. 

JEDZENIE I STREET-FOOD

Przed przeprowadzką do Katanii kompletnie nie miałam pojęcia, że kolejne miesiące spędzę w glutenowym raju. Liczba fantastycznych knajpek i restauracji znajdująca się w Katanii i okolicy jest imponująca (tych bez glutenu również ;))! Wszystko za sprawą dobrodusznej Etny, która zaopatruje mieszkańców Katanii w jedne z najlepszych pistacji na świecie i smak ten ma ogromny wpływ na tutejszą kuchnię. 

Bez względu na to czy lubicie mięso czy jesteście wegetarianami, czy wolicie słodkie, czy słone – niezwykle różnorodna kuchnia katańska zadowoli każde, nawet najbardziej wymagające podniebienie!

Poza tym na południu Włoch nie ma ważniejszego tematu od jedzenia. Sami Sycylijczycy mogą o nim rozmawiać godzinami. To jest ich sens życia! Istnieją nawet krzyżówki zawierające hasła tylko z tej kategorii! A Katania jest niekwestionowanym królestwem pysznego street-foodu. 

Dlatego tylko poprzez pyszne jedzenie (duuuużo jedzenia!) doświadczycie prawdziwej Sycylii i zrozumiecie tutejszą kulturę. Jeśli więc naprawdę kochacie jeść polecam wam spędzić więcej czasu w Katanii, zamiast przepłacać za to samo (albo gorsze) w turystycznej Taorminie 🙂 

ŻYCIE NOCNE

Wiele można powiedzieć o Katanii, ale na pewno nie to, że jest spokojnym miastem. Jej mieszkańcy są bardzo ekspresyjni, dużo gestykulują, lubią prowadzić na ulicy głośne dyskusje w towarzystwie espresso. 

Nie dajcie się zwieść pustym ulicom i tej pozornej ciszy, która panuje weekendami między 14 a 18. To tylko sycylijska siesta! Miasto budzi się leniwie do życia około 19, a rozkręca na dobre o 22. Wtedy na ulicach Katanii można spotkać cały przekrój Sycylijczyków i być świadkiem prawdziwej rewii mody! 

Dlatego jeśli jesteście przysłowiową “sową” i cenicie sobie bogate życie nocne, to gwarantuję wam, że pokochacie Katanię. Wmieszajcie się w tłum localsów i… bawcie się! Nawet w zimowy poniedziałek po 23 w lokalach nie jest pusto – szczególnie, że Sycylijczycy mają w zwyczaju jeść kolację baaaardzo późno 🙂 

AUTENTYCZNOŚĆ

Wszystko zależy od tego czego szukacie na wyjeździe. Mnie zawsze najbardziej interesuje pyszne jedzenie i ludzie – ich zachowanie, zwyczaje. Katania nie jest typowo turystycznym miastem, dlatego możecie w niej poobserwować i doświadczyć prawdziwego, sycylijskiego stylu życia. A na temat mieszkańców Katanii i ich życzliwości mogłabym napisać książkę 🙂 

Poza tym to wy musicie dostosować się do Katanii, nie ona do was. Nie bądźcie źli na nią, kiedy między 15 a 19 wszystkie restauracje są zamknięte. To dobry znak! To znaczy, że w tych miejscach stołują się Sycylijczycy, a wy unikniecie mającego niewiele wspólnego z sycylijską kuchnią turystycznego menu 🙂 

No i targi w Katanii… Jeśli chcecie poznać prawdziwą duszę tego miasta, musicie doświadczyć na własnej skórze tej niesamowitej mieszanki kolorów, zapachów, chaosu i folkloru. Więcej o nich przeczytacie w moim Ebooku 🙂 

ETNA

Katania i Etna to w zasadzie jedność. Nie potrafią i nie mogłyby żyć bez siebie. Choć kapryśny wulkan często daje o sobie znać, mieszkańcy Katanii darzą go gorącym uczuciem i wypowiadają się o nim w samych superlatywach. Podczas licznych spacerów po Katanii, jedną z moich ulubionych rozrywek jest wypatrywanie Etny w oddali i sprawdzanie, czy tym razem postanowiła pokazać swoje piękne oblicze, czy może znowu schowała się za chmurami.

Katania na pewno nie jest miastem dla każdego. Potrzeba co najmniej kilku dni, żeby ją dobrze poznać, zauroczyć się i wczuć się w klimat. Nie skreślajcie jej tylko dlatego, że teoretycznie nie zachwyca na pierwszy rzut oka! 

Byliście kiedyś w Katanii? Jakie sprawiła nas was wrażenie? Dajcie znać w komentarzach! Zaobserwujcie mój profil na Instagramie, żeby pozostać ze mną w kontakcie i zobaczyć kulisy moich kulinarnych podróży 🙂

Podobne wpisy

2 komentarze

Gosia 08.06.2020 - 13:48

Zgadam się z Tobą w 100% odnośnie Katanii. W kilka lat temu kolejny raz pojawiliśmy się na Sycylii tym razem z zamiarem zwiedzania wschodniej części wyspy (zachodem się wcześniej zauroczylismy). Katania, a która ujrzałam na początku mnie rozczarowała nie mogłam się przyzwyczaić do ciągłego mroku, a który tam panuje. W nie obyło się nawet bez płaczu, a że jak ja mogłam tu trafić na swoje wakacje przecież to okropne miejsce. Dałam szanse, że zakochałam się. Nie Katanie porównuję do Łodzi, że albo zaczniesz ją kochać i odkrywać wszystko co najpiek iejsze i przede wszystkim zaczynasz szukać, że albo wyjeżdżaj 🙂 Mieszkaliśmy na ulicy, że która nawet miejscowi odradzali. Klimat, energia ludzie, którzy gwar, jedzenie, że targi to wszystko jest tam doskonale. Do Katanii chce wracać!!!! POZDRAWIAM

Odpowiedz
Pizza Girl Patrol 08.06.2020 - 14:08

Nie znam osoby, która mieszkałaby w Katanii i byłaby pobytem tutaj zawiedziona 🙂 Negatywne komentarze pochodzą zwykle od osób, które właśnie zniechęciły się w pierwszej chwili i nie podjęły próba odkrycia prawdziwej duszy miasta 🙂 Na pewno trzeba mieć konkretny typ osobowości, żeby pokochać Katanię i odnaleźć się w tym gwarze i chaosie! Pozdrawiam i polecam wrócić, szczególnie, że w Katanii jest najlepsze jedzenie z całej Sycylii! <3

Odpowiedz

Pozostaw komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Więcej na temat plików cookies znajdziesz w polityce prywatności. Akceptuję Czytaj więcej