Jacy są naprawdę Sycylijczycy? Wywiad z jednym z nich!

przez Pizza Girl Patrol
0 komentarzy

Trzy lata temu przeprowadziłam szereg wywiadów w towarzystwie pizzy ze znajomymi z całego świata studiującymi w tamtym czasie we Florencji. W tym roku, zainspirowana sycylijskimi deserami i słodkościami, postanowiłam porozmawiać z moim kolegą Sycylijczykiem – Andreą o sycylijskich zwyczajach, jedzeniu oraz stereotypach związanych z ludźmi z Południa Włoch. 

Jakie są moje doświadczenia z Sycylijczykami? Pierwszego dnia po przeprowadzce na Sycylię przyjechał na skuterze przywitać mnie właściciel mieszkania, bardzo ciepła i serdeczna osoba. W pracy obok monitora czekało na mnie serce ze styropianu, a potem powitalna kawa. Kiedy parę dni później okazało się, że nie mam przy sobie gotówki, żeby zapłacić za caffe macchiato i cornetto w barze obok pracy, jego właściciel powiedział, że mam się nie martwić, przyniosę mu kiedy indziej. 

Później poznałam wielu miłych Sycylijczyków, którzy opowiadali mi o swojej kulturze, zwyczajach i jedzeniu. 1 grudnia weszliśmy razem na Etnę, a w sklepiku pamiątkowym w Rifugio Sapienza kazali mi wybrać dla siebie jakiś magnes od nich na pamiątkę. Po zejściu na dół wręczyli mi dodatkowo flagę włoską i sycylijską. Razem odkryliśmy wiele przepięknych zakątków Wschodniej Sycylii, o których być może bym się nigdy nie dowiedziała, gdyby nie oni. 

Sycylijczycy są mili, uprzejmi i pomocni nie tylko dla turystów, ale również dla samych siebie! Dużo przytulają się, gestykulują, rozmawiają o tym co czują bez najmniejszego problemu. Któregoś dnia wpadłyśmy z koleżanką na szybkie espresso do baru, a pracująca w nim kobieta po 30 sekundach zaczęła nam szczegółowo zwierzać się (jak najbliższym przyjaciółkom) z tego jak bardzo miała zły dzień, a my ją pocieszałyśmy. 

Innym razem byłam w supermarkecie i w międzyczasie rozwiązały mi się oba buty. Nie mogłam ich zawiązać, ponieważ miałam ręce pełne zakupów. Kręcący się po sklepie sprzedawca od razu zauważył mój problem, więc bez słowa klęknął przede mną i zawiązał oba buty. Byłam w szoku, jeszcze nigdy wcześniej nie doświadczyłam tak bezinteresownego, miłego gestu od kompletnie obcego człowieka. Szczerze mówiąc prędzej spodziewałabym się zmierzenia mnie wzrokiem i usłyszenie jakiegoś pogardliwego komentarza, niż otrzymanie takiej błyskawicznej pomocy. 

Często nie mogę napatrzeć się na tę ich życzliwość, objawiającą się właściwie na każdym kroku. Wiem, że kiedy będę mieć jakiś problem, to, zawsze mogę tutaj na kogoś liczyć. To jest bardzo fajne uczucie, zwłaszcza, gdy mieszka się tak daleko od domu. Btw. poznaj Sycylię od tej najbardziej autentycznej strony razem z moimi kulinarnymi przewodnikami! Kliknij w baner znajdujący się poniżej 🙂

Zapraszam was do obejrzenia naszej luźnej rozmowy na Youtube, w której Andrea odpowiada na wasze pytania, między innymi czy nazwanie Sycylijczyka terrone jest obraźliwe, dlaczego mieszkańcy Katanii i Palermo nie przepadają za sobą oraz gdzie zjeść najlepszą granitę na Sycylii! Będzie mi bardzo miło jeśli zostawicie pod filmikiem jakiś komentarz oraz klikniecie łapkę w górę. 🙂

Koniecznie zaobserwujcie mój profil na Instagramie, żeby być zawsze na bieżąco z moimi kulinarnymi odkryciami i podróżami!

Podobne wpisy

Pozostaw komentarz

Strona korzysta z plików cookies. Więcej na temat plików cookies znajdziesz w polityce prywatności. Akceptuję Czytaj więcej